Tajemniczy wpis Donalda Trumpa o przyszłości NATO
"NATO nas nie wsparło i nie będzie nas wspierać w przyszłości!" - uważa Donald Trump. Amerykański prezydent po raz kolejny zarzucił Sojuszowi brak wsparcia w konfliktach z udziałem USA i Izraela na Bliskim Wschodzie. W jednym z niedawnych wywiadów przyznał, że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. Były sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg ocenił, że groźby Trumpa należy traktować poważnie.

W skrócie
- Donald Trump zamieścił tajemniczy wpis, w którym powtórzył swoje zarzuty wobec NATO.
- Wcześniej mówił o tym, że rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z tej organizacji.
- Były sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg uznał, że groźby Trumpa należy traktować poważnie i podkreślił znaczenie zwiększania wydatków obronnych w Europie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Dwa tygodnie temu Donald Trump powiedział w wywiadzie dla "The Telegraph", że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO po tym, jak sojusznicy odmówili wsparcia działań militarnych USA i Izraela przeciwko Iranowi.
W środę na platformie Truth Social amerykański prezydent po raz kolejny zabrał głos w tej sprawie.
"NATO nas nie wsparło i nie będzie nas wspierać w przyszłości!" - napisał.
Donald Trump: Nigdy nie byłem przekonany do NATO
We wspomnianym wywiadzie Trump podkreślał, że "nigdy nie był przekonany do NATO". - Zawsze wiedziałem, że to papierowy tygrys i Putin też o tym wie - stwierdził.
Zapytany, czy rozważyłby ponownie kwestię członkostwa USA w Sojuszu po zakończeniu konfliktu z Iranem, Trump odpowiedział: - Powiedziałbym, że to nie wchodzi w grę - odpowiedział.
Słowa prezydenta USA skomentował premier Wielkiej Brytanii. - Bez względu na presję wywieraną na mnie i innych, będę działał w brytyjskim interesie narodowym - podkreślił Keir Starmer.
Sekretarz generalny NATO rozmawiał z Trumpem. "Wyczuwamy frustrację w Waszyngtonie"
W czwartek Trump po raz kolejny uderzył w Sojusz Północnoatlantycki, zarzucając krajom członkowskim brak wystarczającego wsparcia Stanów Zjednoczonych w wojnie na Bliskim Wschodzie.
"Nikt z tych ludzi, łącznie z naszym, bardzo rozczarowującym NATO, nie rozumiał niczego, dopóki nie wywarto na nich presji!!!" - napisał amerykański przywódca na Truth Social.
Wypowiedź została opublikowana dzień po rozmowie Trumpa z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
Jak donoszą źródła Reutera, po spotkaniu Rutte poinformował część państw członkowskich, że Trump nadal oczekuje konkretnych deklaracji, dotyczących pomocy w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz.
"Wyczuwamy frustrację w Waszyngtonie, ale nie konsultowali się z sojusznikami ani przed, ani po rozpoczęciu tej wojny" - zdradził agencji jeden z europejskich dyplomatów.
Kolejne ze źródeł podało, że choć "NATO samo w sobie nie odegrałoby roli w wojnie z Iranem", sojusznicy USA "chcą być pomocni" w poszukiwaniu długoterminowych rozwiązań dla zabezpieczenia cieśniny Ormuz.
Jens Stoltenberg: Musimy brać to na serio
W środę w rozmowie z norweskim dziennikiem "VG" były sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ocenił, że groźby Donalda Trumpa o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z Sojuszu należy traktować poważnie.
Obecny minister finansów Norwegii, kierujący NATO w latach 2014-2024, powiedział, że podobne wypowiedzi Trumpa padały już wcześniej, także podczas jego pierwszej kadencji.
- Musimy brać to na serio. Obecne deklaracje są jeszcze mocniejsze niż poprzednio - podkreślił Stoltenberg.
Polityk odrzucił oskarżenia Trumpa, jakoby europejscy sojusznicy zawiedli USA, nie wspierając ich w wojnie z Iranem. Podkreślił, że nie była to operacja NATO.
- Gdyby Stany Zjednoczone chciały, by była to operacja NATO, przyszłyby do Sojuszu, usiadły do rozmów i poprosiły o wsparcie. To nigdy się nie wydarzyło - powiedział.
Zaznaczył przy tym, że część państw europejskich pomagała Amerykanom poza ramami NATO, udostępniając bazy i zaplecze logistyczne. Wskazał m.in. na brytyjskie instalacje wojskowe oraz bazę Ramstein w Niemczech, wykorzystywaną w wielu operacjach USA.
Główny zarzut Trumpa wobec sojuszników
Stoltenberg nie chciał spekulować, czy Trump rzeczywiście wyprowadzi USA z NATO. Podkreślił, że rolą polityków jest podejmowanie decyzji zmniejszających prawdopodobieństwo takiego rozwoju wydarzeń. Dlatego za kluczowe uznał dalsze zwiększanie wydatków obronnych w Europie.
- To główny zarzut Trumpa wobec sojuszników. Silne NATO wymaga sprawiedliwego podziału obciążeń. I to właśnie się teraz dzieje - stwierdził były sekretarz generalny Sojuszu.
Stoltenberg przypomniał też, że NATO jest ważne nie tylko dla Europy, ale także dla USA. Jako przykład wskazał Norwegię, która monitoruje ruch rosyjskich okrętów podwodnych i lotnictwa na Dalekiej Północy, gdzie znajduje się jedno z największych skupisk broni jądrowej oraz bazy rosyjskiej Floty Północnej, będące potencjałem skierowanym przede wszystkim przeciw USA.














