"Ta polityka zawiodła". Niemieckie media o postawie Europy względem Trumpa
Zdaniem niemieckiego dziennika "Handelsblatt" państwa Europy które próbowały "udobruchać" Donalda Trumpa wiedzą już, że będą musiały skorygować swoją politykę względem prezydenta USA. Okazją do tego ma być szczyt NATO w Ankarze, podczas którego kraje Sojuszu powinny dążyć do reform dających szansę na uniezależnienie "od nastrojów amerykańskiego prezydenta".

W skrócie
- Niemiecki dziennik "Handelsblatt" ocenił, że kraje europejskie, które próbowały uspokoić Donalda Trumpa, są zmuszone skorygować swoje podejście wobec prezydenta USA.
- Gazeta wskazywała, że przed szczytem NATO w Ankarze staje się jasne, iż polityka appeasementu wobec Trumpa okazała się nieskuteczna.
- Według "Handelsblatt" europejscy przywódcy na szczycie NATO powinni skupić się na reformach, które zwiększą niezależność Sojuszu od nastrojów amerykańskiego prezydenta.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Gazeta wskazuje, że "Trump nie jest kolosem, którym chciałby być, a Europa to widzi". "Kraje europejskie długo próbowały udobruchać prezydenta USA Donalda Trumpa i uspokajać go miliardami (przeznaczanymi na obronność - red. ). Jednak przed szczytem NATO w Ankarze staje się jasne, że ta polityka appeasementu zawiodła" - podkreślił "Handelsblatt".
Niemieckie media przed szczytem NATO. "Europejczycy powinni zreformować"
W opinii dziennika w europejskich stolicach wreszcie pojawia się zrozumienie, że NATO wymaga całkowitej przebudowy, i "Europejczycy powinni zreformować (Sojusz - red.) tak, aby nie był już uzależniony od nastrojów amerykańskiego prezydenta".
Dziennik zwrócił uwagę, że w drugiej kadencji prezydenckiej 80-letni Trump łatwiej wpada w gniew, a jego nastrój potrafi zmienić się z dnia na dzień. Ponadto za nieprzewidywalnymi wypowiedziami amerykańskiego przywódcy nie kryje się żadna głębsza ideologia, ponieważ "Trump robi to, na co w danej chwili ma ochotę".
Tę "zmienność Trumpa" państwa europejskie mogłyby obrócić na swoją korzyść na szczycie w Ankarze i wystąpić z większą pewnością siebie. "Handelsblatt" ocenił, że po udanym spotkaniu grupy G7 w Evian szefowie państw i rządów w Europie znajdują właściwą równowagę.
"Amerykanie dali do zrozumienia, że doceniają osiągnięcia niektórych europejskich partnerów NATO z ostatnich lat, zwłaszcza Niemiec. Kraj ten wkrótce będzie inwestował w budżet zbrojeniowy więcej niż Francja i Wielka Brytania razem wzięte" - podkreślił.
Sojusz przed wielkimi zmianami? "Bardziej europejskie NATO"
Jak podał dziennik, wspólnym celem Europy w Ankarze powinno być odnalezienie śladu wiarygodności oraz założeń, na których mogłaby się oprzeć. "W tym celu NATO musi wzmocnić swoje europejskie struktury dowodzenia. Musi wzmocnić europejskie zasoby, budować zdolności, wspólnie kształtować zamówienia i planowanie. Bardziej europejskie NATO to również takie, które ma rację bytu w wielobiegunowym świecie" - podsumował "Handelsblatt".
Szczyt NATO w Ankarze rozpoczął się we wtorek i potrwa do środy. Oczekuje się, że przywódcy potwierdzą na nim jedność, ale też przypieczętują stopniowe przejmowanie przez Europę większej odpowiedzialności za obronę NATO, czego od lat domagają się Stany Zjednoczone.
Według źródeł dyplomatycznych europejskie państwa NATO zobowiążą się podczas szczytu do udzielenia Ukrainie w sumie 140 mld euro pomocy wojskowej w latach 2026 i 2027. Polskę w Ankarze reprezentują: prezydent Karol Nawrocki, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.












