Reklama

Szykuje się strajk w jednym z najpopularniejszych dzienników na świecie

Pracownicy jednego z najpopularniejszych dzienników na świecie grożą protestem. Pracownicy "New York Times" dali władzom firmy czas do czwartku. Jeśli władze nie zareagują, mają podjąć 24-godzinny strajk.

"Jeżeli do czwartku nie dojdziemy do porozumienia z władzami firmy w sprawie nowego, pełnego i sprawiedliwego kontraktu zbiorowego, podejmiemy 24-godzinny strajk" - przekazał związek zawodowy NYT NewsGuild w oświadczeniu podpisanym przez ponad tysiąc pracowników dziennika "New York Times".

Pracownicy nowojorskiej gazety domagają się rewaloryzacji płac, które "nadążałyby za inflacją", jak również utrzymania i zwiększenia zakresu ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych zgodnie z warunkami obiecanymi im w chwili zatrudnienia - czytamy w komunikacie.

Spór ciągnie się od półtora roku

Zaznaczono, że przedstawiane przez firmę propozycje kontraktu są dla nich niesatysfakcjonujące i nie odzwierciedlają wartości ich pracy. Podkreślono, że finanse dziennika są w dobrej kondycji, a jego zyski operacyjne wynoszą ponad 320 mln dolarów.

Reklama

Związkowcy przypomnieli, że negocjacje w sprawie nowego kontraktu zbiorowego toczą się od ponad półtora roku i pracownicy prezentowali w nich dobrą wolę, która "nie została odwzajemniona" przez ich pracodawcę.

"Po niemal dwóch latach targowania się zarząd wciąż oferuje nam średnio tylko 2,75 proc. corocznej, gwarantowanej podwyżki. To nieakceptowalne (...) Chcemy uczciwej umowy i chcemy jej teraz" - podkreślono w komunikacie.

Chociaż jesteśmy rozczarowani tym, że NewsGuild grozi strajkiem, gwarantujemy czytelnikom, że "Times" będzie działał bez zakłóceń - przekazał rzecznik "NYT", cytowany przez "New York Post". Dodał, że przedstawiona przez zarząd propozycja płac oferuje ich "znaczącą podwyżkę". 

PAP
Dowiedz się więcej na temat: The New York Times

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy