Reklama

Reklama

Szwecja sprawdza gotowość bojową

W Szwecji trwa sprawdzanie gotowości bojowej - największe od 1975 roku. Na ćwiczenia wezwano wszystkich żołnierzy obrony cywilnej - 22 tysiące. Rozpoczęły się wczoraj o godz. 16 i potrwają 24 godziny.

Głównodowodzący szwedzkiej armii, generał Micael Bydén powiedział, że celem ćwiczeń jest wzmocnienie zdolności obronnych kraju. "To bardzo ważne ćwiczenia. Jako głównodowodzący armią potrzebuję potwierdzenia, że organizacja stanowiąca niemal połowę sił zbrojnych, która ma tyle ważnych zadań w całym kraju, jest w stanie zmobilizować się w tak krótkim czasie" - podkreślił generał Bydén w rozmowie ze szwedzką telewizją publiczną.

Na wypadek wojny do pomocy szwedzkiej armii zawodowej zostanie wezwanych 40 batalionów obrony cywilnej, składających się z 22 tysięcy żołnierzy-ochotników. Ich głównymi zadaniami będzie ochrona ważnych instytucji i miejsc, jak siedziby władz, lotniska, porty czy elektrownie. 

Całe szwedzkie siły zbrojne, wliczając w to obronę cywilną, to dzisiaj około 50 tysięcy żołnierzy. W czasach "zimnej wojny" było ich 14 razy więcej - około siedmiuset tysięcy. 

W maju szwedzki rząd rozpoczął akcję wysyłania do blisko pięciu milionów gospodarstw domowych broszurek z instrukcją, jak należy zachowywać się w przypadku wybuchu wojny. Można z nich dowiedzieć się między innymi, jak zdobyć żywność i wodę czy zagwarantować sobie ogrzewanie, co oznaczają poszczególne alarmy dźwiękowe czy jak rozpoznać fake newsy. Po raz ostatni tego rodzaju broszurkę wydano w Szwecji ponad 50 lat temu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne