Reklama

Reklama

Szwecja. Nauczyciel od lat gwałcił i molestował uczniów. 15 ofiar

Nauczyciel z Borås w Szwecji jest oskarżony o gwałty i molestowanie seksualne dzieci. Sprawa ma dotyczyć 15 uczniów. Do przestępstw dochodziło przez kilka lat. - Wszystko zaczęło się od zeznań kilkorga dzieci - powiedział prokurator Andreas Lennartsson. Mówi się, że podejrzany szukał pomocy już w 2018 roku. - Najwyraźniej ma jakieś zaburzenia - powiedział obrońca mężczyzny.

Podejrzenia wobec - wówczas jeszcze - nauczyciela pojawiły się wiosną 2021 roku. Mężczyzna został zawieszony. Jednak dopiero w czerwcu 2022 roku śledztwo posunęło się na tyle daleko, że mężczyzna mógł zostać zatrzymany - poinformował dziennik Göteborgs-Posten.

- Zaczęło się, gdy kilkoro dzieci zaczęło mówić - powiedział prokurator Andreas Lennartsson. Z czasem materiał dowodowy poszerzył się o kolejne ofiary i istotne zdarzenia. Wówczas mieliśmy podejrzenie głównie o molestowanie seksualne - wyjaśnił Lennartsson.

Punktem zwrotnym stał się moment, gdy śledczy ponownie skonfiskowali nauczycielowi telefon komórkowy. - Wtedy na światło dzienne wyszedł dodatkowy materiał o zupełnie innym stopniu powagi, materiał wizerunkowy, który wysunął na pierwszy plan nowe i znacznie poważniejsze przestępstwa - powiedział Lennartsson.

Reklama

Nauczyciel oskarżony o gwałty i molestowanie

Mężczyzna został oskarżony o trzy gwałty na dzieciach i ponad dwadzieścia przypadków molestowania seksualnego. Jest również podejrzany w sprawie kilku przypadków napaści i różnych przestępstw związanych z pornografią dziecięcą. 

Według aktu oskarżenia do przestępstw dochodziło przez kilka lat. Poszkodowanych jest 15 uczniów. - W tej chwili nie mamy żadnych dowodów, że jest więcej ofiar, choć nie można tego wykluczyć - zauważył Lennartsson. W sumie akt oskarżenia obejmuje około 30 zarzutów

- Do przestępstw musiało dochodzić w godzinach szkolnych na terenie placówki - stwierdził śledczy Erik Brattelius z policji w Ęlvsborgu. - Uczniowie opowiedzieli innym zatrudnionym w szkole, na co byli narażeni - dodał funkcjonariusz.

"Szukał pomocy"

Oskarżony, który nie jest już zatrudniony w szkole. 

Obrońca mężczyzny, Lars Almlöf, potwierdził, że mężczyzna przyznaje się do niektórych przestępstw. - Przyznaje, że w szkole popełnił pewne przestępstwa na niektórych dzieciach. Są dowody w postaci fotografii. On im nie zaprzecza - powiedział adwokat radiu P4 Sjuhärad. 

Mówi się, że mężczyzna zabiegał o udzielenie mu pomocy już w 2018 roku. - Najwyraźniej ma jakieś zaburzenia, zaburzenia seksualne i desperacko szukał pomocy. Próbowali mu pomóc, ale wydaje się, że tak naprawdę im się nie udało - powiedział Lars Almlöf.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy