Reklama

Reklama

Szwecja. Bójka na meczu 17-latków. "Trenerzy przyglądali się z uśmiechem"

Po rzutach karnych, gdy młodzi Amerykanie cieszyli się ze zwycięstwa, zostali zaatakowani przez francuski zespół. Na stadion w Goeteborgu doszło do masowej bójki pomiędzy dwoma zespołami 17-latków.

Do incydentu doszło po rozstrzygniętym w serii rzutów karnych meczu amerykańskiego FC New England Revolution i francuskiego VGA Saint Maur w ćwierćfinale turnieju.

Jak opisał dziennik "Goeteborgs Posten", gdy młodzi Amerykanie cieszyli się ze zwycięstwa, zostali zaatakowani w wyjątkowo brutalny sposób.

"Obecni na stadionie rodzice piłkarzy oraz członków zespołów, którzy mieli rozegrać następny mecz, próbowali rozdzielić piłkarzy, lecz nie udało się. Młodzi Amerykanie zostali pobici, ci, co leżeli na ziemi, byli kopani w twarze i głowy. Później bójka przeniosła się poza stadion. Trenerzy VGA Saint Maur przyglądali się temu wszystkiemu z uśmiechem i nie reagowali" - opisała gazeta.

Reklama

Kilkanaście osób rannych, jeden z rodziców - poważnie

Jak poinformowała policja, kilkanaście osób doznało obrażeń, a jeden z rodziców został poważnie ranny. Kilku amerykańskich piłkarzy zostało przewiezionych do szpitala. Informacja o zajściu została wysłana do francuskiej policji.

- To niesłychana sytuacja, z niewiarygodną wręcz agresją. Organizujemy ten turniej, ponieważ futbol ma jednoczyć młodych ludzi bez względu na ich narodowość i prowadzić do kontaktów w przyszłości, gdy będą już zawodowcami. Francuski zespół został jednogłośnie wykluczony ze wszystkich następnych edycji turnieju i to raz na zawsze - powiedziała rzeczniczka Gothia Cup Malin Fahlen.

Gothia Cup rozgrywany jest od 1975 roku i jest największym w świecie piłkarskim turniejem młodzieżowym, w którym co roku uczestniczy ok. 1700 drużyn z ponad 40 tys. młodych piłkarzy i piłkarek w wieku 11-18 lat z ponad 80 krajów. Na 16 boiskach rozgrywane jest 4500 meczów.

W tym turnieju pierwsze doświadczenia zdobywali tacy piłkarze, jak m.in. Andrea Pirlo, Alan Sheerer, Emmanuel Adebayor i Zlatan Ibrahimowic. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy