Reklama

Reklama

Szkocja: Uratował z pożaru stół, przy którym narodził się Harry Potter

Właściciel zniszczonej przed miesiącem w pożarze kawiarni w Edynburgu, w której J.K. Rowling pisała książki o Harrym Potterze, odnalazł w zgliszczach stolik, przy którym siadywała. - Jeszcze w czwartek zajmą się nim konserwatorzy - powiedział. Poszukiwana jest książka z dedykacją światowej sławy autorki. Cel licznych wycieczek fanów małego czarodzieja pozostanie jednak zamknięty co najmniej przez rok.

David Taylor, właściciel kawiarni "The Elephant House" z Edynburga, poinformował, że ze zgliszcz, które zostały po sierpniowym pożarze lokalu, udało się wydostać cenną dla fanów Harry'ego Pottera relikwię. To stół, przy którym światowej sławy pisarka J.K. Rowling siadywała, pisząc głośną sagę.

Stolik relikwia znaleziony wśród zgliszcz

Taylor miał powiedzieć BBC Scotland, że "niezwykle mu ulżyło, gdy wśród zgliszcz odnalazł stolik kawowy, przy którym J.K. Rowling pisała powieści o Harrym Potterze". Według restauratora mebel został poważnie zniszczony przez ogień, dym i wodę. Jednak jego zdaniem uda się go uratować.

Reklama

Sam lokal nie zostanie jednak prędko otwarty, a fani Harry'ego Pottera, dla których kawiarnia była żelaznym punktem wycieczek po Edynburgu, będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Według właściciela kawiarni ponowne jej uruchomienie może nastąpić nawet za rok.

Do pożaru kawiarni "The Elephant House" w Edynburgu doszło 24 sierpnia. Straż pożarną zawiadomiła około godz. 6 pracownica, która sprzątała lokal. Dzięki niej na miejsce szybko przyjechało co najmniej kilkadziesiąt jednostek straży pożarnej. Ewakuowano mieszkania nad lokalami użytkowymi, których mieszkańcy jeszcze spali. Pożar został ugaszony po wielu godzinach walki z ogniem. Jeden strażak poszkodowany w czasie akcji został przewieziony do szpitala. Ulica była z kolei zamknięta przez tydzień po tym zdarzeniu.

Śledczy uważają, że ogień pojawił się w sąsiednim lokalu cukierni "Valerie", która także mieści się w kamienicy na edynburskim moście Karola VI, a jej piwnica znajduje się pod kawiarnią.

Pierwsza sala kawiarni "The Elephant House" została całkowicie wypalona przez ogień. Druga, znajdująca się w głębi, została z kolei znacznie uszkodzona. To tam właściciel odnalazł bezcenny stolik. David Taylor poinformował BBC Scotland, że dopiero w tym tygodniu został wpuszczony do lokalu, w którym trwały prace, mające zabezpieczyć konstrukcję budynku.

Odrestaurują uratowany kawałek historii

- Ulżyło mi, że ten kawałek historii został uratowany. Jeszcze w czwartek trafi do restauratorów - powiedział w rozmowie z BBC Scotland Taylor, który jest właścicielem lokalu od 25 lat. Pamiątkowy stół został kupiony w antykwariacie i stał w kawiarni od chwili jej otwarcia. Jednocześnie przyznał, że wciąż nie udało się odnaleźć książki, w której dedykację i swój podpis zamieściła sławna pisarka. Jak stwierdził, by ją znaleźć, trzeba będzie się przekopać przez gruz zalegający w pomieszczeniu.

"The Elephant House" była jedną z dwóch edynburskich kawiarni, które J.K. Rowling regularnie odwiedzała, pisząc pierwszy tom swojej słynnej sagi o małym czarodzieju Harrym Potterze.

J.K. Rowling miała objawy koronawirusa. Milion funtów na walkę ze skutkami pandemii

Z kolei w latach 1996 i 1997 J.K. Rowling często siadywała w kawiarni "The Elephant House" przy charakterystycznym drewnianym stole, by pisać dalszy ciąg swojej sagi. Lokal do dziś szczyci się tym, że inspirację do pisania pisarka znajdowała, pijąc kawę w nim przygotowywaną. Kawiarnia podkreśla jednak, że twórcze chwile spędzało w niej więcej autorów, choć nie tak znanych na świecie. 

W lipcu w podcaście "The Poet Laureate..." pisarka potwierdziła Simonowi Armitage, że Harry Potter powstawał w nieistniejącej kawiarni "Nicholson's", której współwłaścicielem był jej szwagier oraz w "The Elephant House". Przyznała także, że zaprzestała już pisania w kawiarniach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL