Szijjarto przyznał w sprawie Rosji. Tusk: Co za hańba
"Minister spraw zagranicznych Orbana potwierdził, że systematycznie informował Moskwę o tym, o czym przywódcy UE rozmawiali za zamkniętymi drzwiami. Co za hańba" - napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk. Peter Szijjarto przyznał w wywiadzie, że Budapeszt konsultuje spotkania na forum UE z Rosją, Turcją, Izraelem czy USA.

W skrócie
- Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto przyznał, że konsultuje tematy poruszane na forum UE z Rosją, Turcją, Izraelem i USA.
- Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar określił działania Szijjarto jako "jawną zdradę" i zapowiedział zbadanie sprawy po ewentualnym zwycięstwie wyborczym.
- Premier Donald Tusk ponownie skrytykował współpracę węgierskiej dyplomacji z Rosją oraz potępił wizytę prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Dziennik "Washington Post" ujawnił w sobotę, że Szijjarto regularnie przekazywał swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi Siergiejowi Ławrowowi relacje na żywo ze spotkań UE. Węgierski polityk miał dzwonić do Ławrowa w przerwach między rozmowami unijnych przywóców.
"Od lat każde spotkanie UE odbywało się z udziałem Moskwy poprzez takie rozmowy" - zdradził "Washington Post" anonimowy europejski urzędnik.
Premier Donald Tusk określił zachowanie węgierskiego polityka jako niedopuszczalne.
"Minister spraw zagranicznych Orbana potwierdził, że systematycznie informował Moskwę o tym, o czym przywódcy UE rozmawiali za zamkniętymi drzwiami. Co za hańba" - napisał na platformie X.
Tajna współpraca Szijjarto z Ławrowem. "Co za hańba"
Szef węgierskiego MSZ początkowo zdementował te doniesienia, określając je jako "fake newsy".
We wtorek węgierski minister w wypowiedzi dla portalu Telex przyznał jednak, że konsultuje z Rosją tematy poruszane na forum Unii Europejskiej. Oprócz Rosji Szijjarto utrzymuje podobne kontakty z Turkami, Izraelczykami i Amerykanami.
- Zazwyczaj konsultuję się ze wszystkimi naszymi ważnymi partnerami, których dotyczą podejmowane tam decyzje - przyznał. - Nie wiem, co w tym dziwnego. To istota polityki zagranicznej i dyplomacji - dodał.
Lider węgierskiej opozycji grzmi. "To zdrada, za którą grozi dożywocie"
Na doniesienia dotyczące tajnej współpracy Budapesztu z Moskwą zareagował również rywal Viktora Orbana w wyborach parlamentarnych, lider partii TISZA Peter Magyar, który tuż po publikacji artykułu nazwał Szijjarto "zdrajcą Węgier".
"Fakt, że minister spraw zagranicznych Węgier, bliski przyjaciel Siergieja Ławrowa, relacjonuje Rosjanom każde spotkanie UE niemal minuta po minucie, jest jawną zdradą. Ten człowiek zdradził nie tylko swój kraj, ale i Europę" - przekazał w oświadczeniu.
W poniedziałek polityk zapowiedział "natychmiastowe zbadanie sprawy" w przypadku wygrania przez jego obóz wyborów parlamentarnych 12 kwietnia.
Jak zaznaczył na swoim profilu w mediach społecznościowych, "według tych informacji Peter Szijjarto zmawia się z Rosjanami, zdradzając interesy Węgier i Europy".
"To zdrada, za którą grozi dożywocie" - dodał.
Tusk punktuje szefa MSZ Węgier. "Od dawna mamy podejrzenia"
Polski premier już po raz kolejny skrytykował działania szefa węgierskiej dyplomacji. W niedzielę Donald Tusk skomentował artykuł "Washington Post" i stwierdził, że wymiana informacji między Węgrami a Rosją "nie powinna nikogo dziwić".
"Od dawna mamy co do tego podejrzenia. To jeden z powodów, dla których zabieram głos tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne i mówię tylko tyle, ile potrzeba" - pisał na platformie X.
Podczas wtorkowego posiedzenia rządu premier przekazał, że prawdopodobnie węgierscy dyplomaci już od jakiegoś czasu współpracują z służbami rosyjskimi i przekazują Moskwie "także te dyskretne" informacje z posiedzeń instytucji europejskich.
Potępił również wizytę prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech, która zdaniem Tuska odbyła się "wbrew rekomendacji rządu i wbrew oczywistym interesom Polski".













