Reklama

Reklama

Szijjarto: Powstaje ścisły węgiersko-niemiecki sojusz obronny

"Powstaje bardzo ścisły węgiersko-niemiecki sojusz w sferze obrony i przemysłu obronnego" - powiedział w czwartek w Berlinie węgierskiej agencji MTI minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto. "Należy się koncentrować na zbieżności interesów zamiast na różnicy stanowisk" - dodał.

Szef węgierskiej dyplomacji, który przy okazji wizyty premiera Viktora Orbana w Berlinie rozmawiał m.in. z minister obrony Niemiec Ursulą von der Leyen i szefem komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbertem Roettgenem, powiedział też, że przy wsparciu Niemiec powstanie środkowoeuropejskie dowództwo NATO.

Szijjarto oświadczył, że dwustronna współpraca wojskowa i obronna będzie ściślejsza niż kiedykolwiek. Jak wskazał, jednym z jej ważnych fundamentów będzie to, że w celu modernizacji węgierskich sił zbrojnych i rozwoju konkurencyjności regionu Węgry podjęły decyzję o kupnie 20 nowych śmigłowców wojskowych Airbusa.

Reklama

Szijjarto oznajmił, że choć NATO ma 22 dowództwa, to żadne nie znajduje się w wąsko pojętej Europie Środkowej i dlatego Węgry wspólnie ze Słowacją, Chorwacją i Słowenią zaczęły tworzenie wielonarodowego, regionalnego dowództwa przy wsparciu Niemiec.

Jak sprecyzował, dowództwo będzie działać w strukturach NATO, a pełną operatywność uzyska do 2022 r. W przekonaniu Szijjarto będzie to ogromna wartość dodana przyczyniająca się do zagwarantowania bezpieczeństwa Węgier i Europy Środkowej.

Zbieżność interesów ponad różnice stanowisk

Minister zaznaczył też, że współpraca Węgier i Niemiec jest tak ścisła, dwustronna przyjaźń ma tak duże znaczenie, a interesy obu krajów są zbieżne w tak dużym stopniu, że "nadszedł czas, żeby rozmawiać nie tylko na jeden temat, w którym niewątpliwie jest spór (między Węgrami i Niemcami), tylko wpisać do porządku dziennego, oprócz migracji, także wszystkie pozostałe kwestie ważne z europejskiego lub dwustronnego punktu widzenia".

Podkreślił, że na Węgrzech działa 600 niemieckich przedsiębiorstw, które zatrudniają 300 tys. Węgrów i korzystają ze wszystkich profitów węgierskiego środowiska inwestycyjnego.

W przekonaniu szefa węgierskiego MSZ oba kraje reprezentują podobny punkt widzenia w wielu kwestiach europejskiej polityki zagranicznej. "W wielu punktach istnieje zbieżność interesów i wartości w polityce ogólnej i polityce zagranicznej Węgier i Niemiec" i dlatego należałoby się na nich koncentrować zamiast na różnicy stanowisk w kilku sprawach dotyczących migracji - ocenił.


Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne