Reklama

Reklama

Szef ZPRE zrezygnował z funkcji

Hiszpański senator Pedro Agramunt zrezygnował w piątek ze stanowiska przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Do rezygnacji z funkcji doszło na trzy dni przed planowanym głosowaniem nad wnioskiem o odwołanie przewodniczącego z urzędu w związku z kontrowersyjną podróżą do Syrii. Były już szef ZPRE twierdzi, że rezygnował "ze względów osobistych".

Hiszpański senator Pedro Agramunt zrezygnował w piątek ze stanowiska przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Do rezygnacji z funkcji doszło na trzy dni przed planowanym głosowaniem nad wnioskiem o odwołanie przewodniczącego z urzędu w związku z kontrowersyjną podróżą do Syrii. Były już szef ZPRE twierdzi, że rezygnował "ze względów osobistych".

"Postanowiłem dziś ze względów osobistych nie przewodniczyć już Zgromadzeniu Parlamentarnemu Rady Europy" - ogłosił na Twitterze hiszpański polityk. Stanowisko to piastował od stycznia 2016 roku.

Wniosek o jego dymisję miał być omawiany w poniedziałek na otwarciu sesji plenarnej w Strasburgu. W obliczu decyzji Agramunta debata ta się nie odbędzie.

Autorzy wniosku argumentowali, że Agramunt "nie cieszy się już zaufaniem Zgromadzenia, ponieważ jego postępowanie poważnie szkodzi reputacji Zgromadzenia Parlamentarnego".

Powodem jest spotkanie hiszpańskiego polityka z syryjskim prezydentem Baszarem el-Asadem podczas zorganizowanej przez Rosję podróży do Syrii w kwietniu. Agramunt odmawiał podania się do dymisji z tego powodu.

Reklama

Stanowisko p.o. przewodniczącego ZPRE automatycznie przechodzi na najstarszego z 20 jego zastępców, w tym przypadku brytyjskiego posła Rogera Gale'a.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy