Szef WHO bije na alarm. Rośnie liczba ofiar, "epidemia nas wyprzedza"
Liczba ofiar epidemii Ebola w centralnej Afryce wzrosła i wynosi co najmniej 220 osób - przekazał dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia. Tedros Adhanom podkreślił, że mowa o zgonach, w przypadku których zachodzą podejrzenia o zakażeniu wirusem. Za sprawą opóźnień w diagnozowaniu walka z ogniskiem choroby jest utrudniona.

W skrócie
- Liczba zgonów związanych z epidemią wirusa Ebola w środkowej Afryce osiągnęła co najmniej 220 przypadków, a wykrywanie zachorowań jest opóźnione.
- Szef WHO poinformował o utrudnieniach w walce z epidemią spowodowanych brakiem szczepionek oraz przemocą w prowincjach Ituri i Kiwu Północne.
- Epidemia dotknęła przede wszystkim Demokratyczną Republikę Konga, gdzie odnotowano 750 przypadków zakażenia wirusem Ebola, a poziom zagrożenia został podniesiony do najwyższego.
- Według WHO priorytet stanowi wdrażanie dostępnych terapii eksperymentalnych oraz izolacja osób zakażonych szczepem Ebola Bundibugyo, na który nie istnieje szczepionka.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według informacji przekazanych w poniedziałek przez szefa WHO ofiar epidemii wirusa Ebola w centralnej Afryce może być 220.
- Opóźnienie w wykrywaniu przypadków sprawiło, że służby ratunkowe muszą teraz nadrabiać zaległości - powiedział Tedros Adhanom, cytowany przez agencję Reutera.
- Pilnie zwiększamy skalę operacji, ale w tej chwili epidemia nas wyprzedza - powiedział szef Światowej Organizacji Zdrowia. Walkę z epidemią utrudnia brak szczepionek oraz niestabilna sytuacja polityczna i przemoc w północnych prowincjach Ituri i Kiwu Północne.
Wirus Ebola w środkowej Afryce. Szef WHO z apelem
W sobotę Światowa Organizacja Zdrowia informowała, że w środkowej części Afryki, głównie w Demokratycznej Republice Konga, odnotowano 750 przypadków zachorowań wywołanych zakażeniem wirusem Ebola. Tego samego dnia organizacja podniosła poziom zagrożenia w DRK do najwyższego.
W poniedziałek władze Ugandy poinformowały zakażeniu wirusem Ebola dwóch osób. Łącznie w tym kraju zakażonych jest siedmioro pacjentów. Szef WHO zaapelował do wszystkich państw sąsiadujących z Demokratyczną Republiką Kongo o "podjęcie natychmiastowych działań".
Według WHO ognisko epidemii mogło za sprawą opóźnień w testowaniu pozostawać niezauważone. Sytuacja trwała przez kilka tygodni. Sprawiło to, że charakteryzujący się wywoływaniem ograniczonych ognisk epidemicznych szczep Ebola Bundibugyo, rozprzestrzenił się po całym kraju.
Sytuacja w DRK jest tym trudniejsza, że przeciwko Ebola Bundibugyo nie opracowano dotąd szczepionki ani specyficznych procedur medycznych. Priorytetem dla WHO stało się wdrażanie dostępnych terapii eksperymentalnych oraz izolacja zakażonych.
Źródło: Reuters












