Szef ukraińskiego MSZ podziękował Polsce. Chodzi o sprzeciw wobec Rosji
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podziękował UE, Polsce i Niemcom za to, że sprzeciwili się groźbom Rosji. Chodzi o próby "zastraszania zagranicznego korpusu dyplomatycznego" w Kijowie. Kreml zapowiedział bowiem, że przypuści ofensywę na stolicę Ukrainy, jeśli kraj będzie chciał jakkolwiek zakłócić obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie.

W skrócie
- Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha wyraził wdzięczność Unii Europejskiej, Polsce i Niemcom za sprzeciw wobec działań Rosji mających zastraszyć zagranicznych dyplomatów w Kijowie.
- Rosja poinformowała zagraniczne placówki dyplomatyczne, aby przygotowały się do ewakuacji personelu z Kijowa na wypadek możliwego ataku.
- Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało ofensywę na Kijów, jeśli Ukraina spróbuje zakłócić odbywające się w sobotę w Moskwie obchody Dnia Zwycięstwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Jestem wdzięczny UE, Polsce i Niemcom (…), a także wszystkim innym partnerom, którzy jednoznacznie sprzeciwili się rosyjskim próbom zastraszania zagranicznego korpusu dyplomatycznego w Ukrainie" - oświadczył Andrij Sybiha w czwartek wieczorem na platformie X.
Rosja ostrzegła zagraniczne placówki dyplomatyczne, żeby zawczasu ewakuowały personel z Kijowa na wypadek, gdyby w najbliższą sobotę Moskwa przypuściła na stolicę Ukrainy zmasowany atak.
Rosja ostrzegła placówki dyplomatyczne w Kijowie. Sybiha: Moskwa lekceważy wszelkie normy
"Wydając takie groźby, Rosja po raz kolejny pokazuje, że jest państwem terrorystycznym, które lekceważy wszelkie normy międzynarodowe. Takie groźby muszą zostać odrzucone i potępione" - podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji.
Sybiha zaapelował jednocześnie do wszystkich państw, aby pokazały, iż szantaże Moskwy są nieskuteczne.
"Ponadto oficjalne rosyjskie noty zawierające groźby wobec zagranicznych misji w Ukrainie zostaną wykorzystane jako dowód zamiaru popełnienia przestępstwa - we wszystkich odpowiednich krajowych i międzynarodowych postępowaniach prawnych" - uprzedził Sybiha.
W odpowiedzi na groźby Kremla ambasada RP w Kijowie poinformowała, że nie planuje żadnych zmian w swojej działalności. - Nie planujemy żadnych zmian w funkcjonowaniu placówki - usłyszała Polska Agencja Prasowa w czwartek w ambasadzie.
Rosja obawia się ataku Ukrainy. Celem miałaby być parada z okazji Dnia Zwycięstwa
Przypomnijmy, że rosyjskie MSZ zapowiedziało, że przypuści ofensywę na Kijów, jeśli Ukraina będzie chciała jakkolwiek zakłócić w sobotę obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie.
W filmie opublikowanym na Telegramie rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa wezwała inne kraje do "potraktowania tego oświadczenia z najwyższą powagą i zapewnienia ewakuacji we właściwym czasie".
Rosja obawia się, że Ukraina zaatakuje w sobotę Moskwę, gdzie zaplanowano paradę z okazji 81. rocznicy zwycięstwa stalinowskiego ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. W Rosji określa się tak tę część II wojny światowej, w której ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej w latach 1941-45.












