Szef MON: Niemcy nie powinni nas pouczać
Niemcy nie powinni uczyć nas solidarności w sprawie uchodźców, gdyż polskie stanowisko jest przepełnione solidarnością - zapewnił minister obrony narodowej, Tomasz Siemoniak.

Nowy plan Komisji Europejskiej przewiduje, że Polska będzie musiała przyjąć w sumie ponad 11,5 tysiąca imigrantów. Wcześniej Bruksela proponowała, by było to około dziesięciu tysięcy.
Szef MON przedstawił we wtorek w TVN24 stanowisko Polski w tej sprawie. Jak mówił, premier Ewa Kopacz od początku zwracała uwagę, że kwotowanie nie jest dobrym pomysłem. "Ta polityka nie ma sensu. (...) Jeśli zgodzimy się na pierwszą, drugą grupę uchodźców, to będzie też trzecia i czwarta" - ocenił i dodał, że potrzebne jest rozwiązanie systemowe.
Tomasz Siemoniak był też pytany o komentarze pojawiające się w niemieckiej prasie, że kraje Europy Wschodniej, w tym Polska, nie są solidarne z państwami, które wyrażają gotowość przyjęcia imigrantów."Niemcy nie powinni nas uczyć solidarności" - odparł. Zapewnił też, że polskie stanowisko w tej sprawie jest "przepełnione solidarnością".
Kolejni imigranci dotarli do Niemiec
Podczas weekendu przez Monachium do Niemiec przyjechało niemal 20 tys. uchodźców syryjskich z Węgier - dwa razy więcej niż początkowo się spodziewano - poinformowała w nocy z niedzieli na poniedzialek rzeczniczka rządu Górnej Bawarii Simone Hilgers. Rzeczniczka zaznaczyła, że możliwości Bawarii przyjmowania nowych uciekinierów wyczerpują się. "Zbliżamy się w szybkim tempie do granicy (możliwości) - powiedziała Hilgers cytowana przez agencję dpa.



















