Reklama

Reklama

Szef KE stanie przed komisją śledczą PE

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker stanie dziś przed komisją śledczą Parlamentu Europejskiego do spraw afery podatkowej. Ma ona zbadać kontrowersyjne praktyki podatkowe w unijnych krajach.

To konsekwencja afery, która wybuchła po ujawnieniu, że Luksemburg przez wiele lat pozwalał płacić bardzo niskie podatki ponad 300 koncernom. Premierem tego kraju i ministrem finansów był obecny szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. 

Europosłowie chcą sprawdzić doniesienia sprzed kilku miesięcy o tym, że Jean-Claude Juncker, kiedy był premierem Luksemburga, blokował prace nad unijnymi przepisami, które miały ukrócić oszustwa podatkowe. 

Jego nazwisko pojawiało się w aferze podatkowej także wcześniej. W 2014 r. ujawniono, że za czasów Jean-Claude'a Junckera Luksemburg był rajem podatkowym dla ponad 300 międzynarodowych firm. W Brukseli mówiło się, że już wtedy, że szef KE powinien był stanąć przed komisją śledczą. Nie został wezwany, bo - jak sugerowano - istniał tajny układ między szefem KE, a ówczesnym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, socjalistą Martinem Schulzem. 

Reklama

Od połowy stycznia nowym szefem Europarlamentu jest Antonio Tajani należący do chadeków, tej samej grupy politycznej co Jean-Claude Juncker.

Reklama

Reklama

Reklama