Reklama

Reklama

Szef CSU: decyzja Zielonych i FDP o rozmowach z SPD to odrzucenie koalicji z chadecją

Po podsumowaniu pierwszej rundy rozmów z ewentualnym koalicjantami, Zieloni doszli do wniosku, że powinni teraz "kontynuować dogłębne rozmowy" z FDP i SPD - poinformowała w środę współprzewodnicząca partii Annalena Baerbock. Lider FDP Christian Lindner przyjął tę propozycję. Według szefa CSU Marcusa Soedera decyzja Zielonych i FDP o rozmowach z SPD to de facto odrzucenie koalicji z chadecją.

Baerbock pozytywnie skomentowała rozmowy wstępne z FDP, SPD i CDU/CSU: "Rozmawialiśmy ze wszystkimi stronami z szacunkiem, obiektywnie, konstruktywnie i w duchu zaufania". Podkreśliła, że "kraj nie może sobie pozwolić na długie zawieszenie".

Współprzewodniczący Zielonych Robert Habeck powiedział, że zeszłotygodniowe rozmowy pokazały, że największe zbieżności występują w sojuszu z SPD i FDP. Zauważył zarazem: "Unia (chadecja CDU/CSU) naprawdę się postarała". 

Zaznaczył też, że tymczasowa decyzja Zielonych "nie jest jeszcze całkowitym odrzuceniem" koalicji z chadecją, ponieważ CDU/CSU zwróciły się do Zielonych w sposób uporządkowany.

Krótko po oświadczeniu Zielonych lider FDP Christian Lindner przyjął propozycję Zielonych dotyczącą trójstronnych rozmów w sprawie utworzenia rządu z SPD. Rozmowy mają się rozpocząć już w czwartek.

Jeszcze nie wiadomo, czy nowy rząd utworzy SPD, która zwyciężyła we wrześniowych wyborach do Bundestagu, czy też plasująca się na niedalekim drugim miejscu chadecja. Wydaje się jednak pewne, że wejdą do niego Zieloni i FDP, bo zarówno kandydat socjaldemokratów na kanclerza Olaf Scholz, jak i kandydat chadeków Armin Laschet zadeklarowali chęć tworzenia rządu właśnie z tymi partnerami. W tym momencie bardziej prawdopodobne wydaje się utworzenie rządu z socjaldemokratami na czele.

Reklama

Partie chadeckie nie są "kołem zapasowym"

Ogłoszenie przez Zielonych i liberałów z FDP wstępnych rozmów koalicyjnych z socjaldemokratyczną SPD to "de facto odrzucenie" koalicji z chadeckimi CDU/CSU - powiedział w środę na konferencji prasowej szef CSU Marcus Soeder. Podkreślił jednocześnie, że partie chadeckie CDU/CSU pozostają gotowe do rozmów, ale nie są "kołem zapasowym", które ma służyć do wywierania nacisku.

Ponadto zauważył, że w rozmowach między CDU/CSU i Zielonymi ujawniły się "znaczne różnice", np. w zakresie imigracji, polityki antynarkotykowej, rolnictwa i europejskiej polityki zadłużenia.

Krótko wcześniej lider CDU Armin Laschet powiedział, że jest nadal otwarty na rozmowy z liberałami i Zielonymi. - Jesteśmy gotowi do dalszych rozmów, ale decyzja o tym, z kim rozmawiać i w jakiej kolejności, należy do FDP i Zielonych. Stąd nasz szacunek dla ich decyzji- powiedział Laschet.

Olaf Scholz: Jestem bardzo wdzięczny

Po ogłoszonej w środę decyzji partii Zielonych i FDP kandydat SPD na kanclerza Olaf Scholz zapewnił, że jest "bardzo wdzięczny" za "bardzo profesjonalny i poważny sposób", w jaki Zieloni i FDP do tej pory pracowali nad utworzeniem rządu. Utworzenie koalicji socjaldemokratów z Zielonymi i FDP jest wyraźną "wolą obywateli".

Jeśli rozmowy potoczą się pomyślnie, "Niemcy mogą stanąć w obliczu pierwszej trójstronnej koalicji SPD, Zielonych i FDP w rządzie federalnym" - zauważa dziennik "Welt".

26 września w wyborach do Bundestagu najsilniejszą partią okazała się SPD z wynikiem 25,7 proc. Unia CDU/CSU spadła do historycznie najniższego poziomu 24,1 proc., ale nie zrezygnowała z możliwości utworzenia rządu. Na trzecim miejscu uplasowali się Zieloni z 14,8 proc., a za nimi FDP z 11,5 proc. AfD uzyskała 10,3 proc. głosów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje