Szarpanina na konferencji klimatycznej. "Nasze lasy nie są na sprzedaż"
Protestujący wtargnęli do budynku, w którym odbywa się konferencja w sprawie klimatu (COP 30). Między protestującymi a ochroniarzami doszło do szamotaniny, dwie osoby zostały ranne.

We wtorek wieczorem doszło do szamotaniny w Centrum Konferencyjnym w Belem w Brazylii, gdy do budynku wtargnęli protestujący, wśród nich m.in. rdzenni mieszkańcy.
"Kilkudziesięciu mężczyzn i kobiet, niektórzy w jaskrawo kolorowych nakryciach głowy z piór, przebiegło przez wejście, wybijając przynajmniej jedne drzwi z zawiasów i weszło do Niebieskiej Strefy" - podaje The Guardian.
Jak relacjonują dziennikarze, ochroniarze natychmiast zareagowali, próbując powstrzymać wtargnięcie, co doprowadziło do szamotaniny.
"Nasze lasy nie są na sprzedaż". Protestujący starli się z ochroniarzami
Protestujący mieli ze sobą transparent z napisem "nasze lasy nie są na sprzedaż". Zebrani machali sztandarami i skandowali aż zostali usunięciu z budynku.
Po zdarzeniu rzecznik ONZ ds. klimatu przekazał, że na skutek wydarzeń dwóch ochroniarzy odniosło niewielkie obrażenia.
Rzecznik ONZ powiedział, że personel odpowiedzialny za bezpieczeństwo podjął "działania ochronne w celu zabezpieczenia miejsca, zgodnie ze wszystkimi ustalonymi protokołami", a obecnie bada incydent.
"Po konfrontacji protestujący opuścili miejsce, a służby utworzyły kordon, aby zablokować wejście" - dodaje The Guardian.
COP30 w Brazylii. "Próbują ochronić swoją ziemię"
W rozmowie z AP Agustin Ocaña z organizacji Global Youth Coalition przekazał, że niektórzy z protestujących skandowali m.in. "nie mogą decydować o nas bez nas". - Nie robią tego, bo są złymi ludźmi. Są zdesperowani, próbując chronić swoją ziemię, rzekę Amazonkę - przekazał.
Konferencja COP30 w brazylijskim Belém trwa od 10 do 21 listopada. Wydarzenie poprzedziło spotkanie światowych przywódców w dniach 6-7 listopada. - COP 30 odbywa się w decydującym momencie naszej walki ze zmianą klimatu. Szansa na podjęcie działań i uniknięcie nieodwracalnych skutków dla ludzkości i przyrody niedługo się skończy - mówił podczas sesji inauguracyjnej António Costa, przewodniczący Rady Europejskiej.
- Liczymy na to, że wszystkie strony podejmą zdecydowane działania, których centralnym elementem będzie ochrona oceanów, różnorodność biologiczna i sprawiedliwa transformacja energetyczna - dodawał.
W dyskusjach na COP30 biorą udział delegaci z prawie wszystkich krajów na świecie. Jednym z wyjątków są USA, które pierwszy raz nie uczestniczą w wydarzeniu. Zgodnie z zapowiedziami, większość rozmów skupić ma się na brazylijskiej inicjatywie ochrony lasów deszczowych.
PAP zwracała uwagę, że władze Brazylii celowo wybrały na miejsce konferencji Belem, miasto nazywane "wrotami Puszczy Amazońskiej", by przybliżyć m.in. sytuację społeczności rdzennych.
Jak zwraca uwagę The Guardian, obecność rdzennych mieszkańców w pobliżu budynków została zauważona już wcześniej. Największa demonstracja zaplanowana jest na sobotę. "Liczba aktywistów rośnie w ciągu ostatniego tygodnia i na ten moment organizują do czterech wydarzeń dziennie, z których wszystkie do tej pory przebiegały spokojne" - wskazano.
Źródło: The Guardian, Interia, PAP












