Reklama

Reklama

Sytuacja na granicy. Swiatłana Cichanouska: Jest mi wstyd

"Boli mnie to, jak rozwija się sytuacja na granicy białorusko-unijnej. Jest mi wstyd, że służby bezpieczeństwa źle traktują migrantów - pchają ich na drut kolczasty, prowokują starcia" - oświadczyła liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska. Dodała, że dyktator robi wszystko, by Białoruś stała się "państwem-wyrzutkiem".

Swiatłana Cichanouska w nocy opublikowała nagranie na Twitterze, na którym widać grupę migrantów przy przejściu granicznym, prowadzonych przez białoruskie służby.

"Boli mnie to, jak rozwija się sytuacja na granicy białorusko-unijnej. Jest mi wstyd, że służby bezpieczeństwa źle traktują migrantów - pchają ich na drut kolczasty, prowokują starcia. Dyktator robi wszystko, by Białoruś stała się państwem-wyrzutkiem. Ale Białoruś nie musi utożsamiać się z reżimem" - zapewniła opozycjonistka.

Stanisław Żaryn: Bezprecedensowy atak migrantów na granicy

O rosnącej presji migrantów "kontrolowanych przez białoruskie służby" informował we wtorek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Reklama

"Dziś przy granicy z Polską migranci przeprowadzili bezprecedensowy atak. Agresywne grupy migrantów niszczyły zabezpieczenia graniczne i atakowały polskich funkcjonariuszy oraz żołnierzy przy użyciu kamieni i innych niebezpiecznych przedmiotów. Na skutek brutalnych aktów agresji ranni zostali funkcjonariusze Policji i Straży Granicznej, a także jeden z polskich żołnierzy. Dzięki profesjonalnemu działaniu polskiej strony atak został powstrzymany, a granica pozostała nienaruszona" - wskazał w komunikacie rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Podkreślił też, że cała akcja została zaplanowana i przeprowadzona przez służby Łukaszenki.

Zobacz też: Sytuacja na granicy: W miejscu ataku pojawili się białoruscy funkcjonariusze

Sytuacja na przejściu granicznym Kuźnica-Bruzgi, gdzie od poniedziałku po stronie białoruskiej koczują migranci, zaostrzyła się we wtorek rano, gdy - jak informowała Straż Graniczna - w stronę polskich służb rzucane były m.in. kamienie, kłody drewna. Policja używała armatek wodnych wobec agresywnych osób znajdujących na przejściu po stronie białoruskiej. Ministerstwo Obrony Narodowej dodało, że "migranci zostali wyposażeni przez białoruskie służby w granaty hukowe i obrzucili polskich żołnierzy i funkcjonariuszy".


Granica polsko-białoruska. Próby nielegalnego przekroczenia

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 33 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego 5,3 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni, do 2 grudnia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje