Reklama

Reklama

Syria: Oblężenie miasta. Mieszkańcom grozi śmierć z głodu

40 tys. mieszkańcom Madai grozi śmierć z głodu z powodu oblężenia miasta przez siły reżimu Baszara el-Asada i wspierający je libański Hezbollah - poinformowało w środę Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie.

Jak podało Obserwatorium, w ciągu ostatnich sześciu tygodni przynajmniej 10 osób w Madai, mieście położonym 25 km na północny-zachód od Damaszku, umarło z głodu; 300 dzieci jest niedożywionych oraz cierpi na inne poważne schorzenia.

Odkąd w lipcu ub.r. wojska prezydenta Asada wspomagane przez Hezbollah przystąpiły do oblężenia miasta, 40 tys. mieszkańców ma ograniczony dostęp do żywności i opieki medycznej. Siły reżimu rozmieściły wokół miasta setki min oraz otoczyły Madaję drutem kolczastym.

Abu Abdul Rahman z Madai opowiedział w rozmowie telefonicznej dziennikarzowi Al-Dżaziry o warunkach panujących w mieście. Od czterech dni on i pozostali członkowie jego rodziny nie mieli nic w ustach. W obawie przed utratą energii Rahman i jego rodzina starają się jak najmniej poruszać. "W mieście nie ma już ani kotów, ani psów. Nawet liści na drzewach, którymi się ostatnio żywimy, jest coraz mniej" - powiedział mężczyzna.

Reklama

Rzecznik Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża określił sytuację w Madai jako "bardzo trudną"; ludziom doskwiera nie tylko głód, lecz także zimno, a to ze względu na brak elektryczności oraz ograniczony dostęp do paliwa.

Jak ostrzegła Syryjska Koalicja Narodowa, główne ugrupowanie opozycyjne w Syrii, Madai grozi "katastrofa humanitarna".

Mediator ONZ w konflikcie syryjskim chce wszcząć rozmowy pokojowe w Genewie 25 stycznia br. Mają one na celu zakończyć trwający od marca 2011 roku konflikt wewnętrzny w Syrii, w wyniku którego śmierć poniosło ponad 250 tys. ludzi, a kilka milionów zostało zmuszonych do opuszczenia domów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy