Reklama

Reklama

Syn przyjaciela Putina zatrzymany w Norwegii

Norweska policja zatrzymała na dwa tygodnie 47-letniego mężczyznę legitymującego się paszportami Rosji i Wielkiej Brytanii, który fotografował i filmował archipelag Svalbard za pomocą droną. Jak donosi "The Barents Observer" to Andriej Jakunin, syn jednego z rosyjskich oligarchów i przyjaciół Władimira Putina, Władimira Jakunina.

Policja aresztowała mężczyznę 17 października w Hammerfest. Znajduje się tam najbardziej wysunięty na północ zakład przetwarzania ciekłego gazu ziemnego (LNG) w Europie. Skonfiskowano drony i inne urządzenia elektroniczne należące do 47-latka. Miał nimi filmować m.in. archipelag Svalbard na Oceanie Arktycznym. 

- Treść nagrań z drona ma ogromne znaczenie dla sprawy - powiedziała Anja Mikkelsen Indbjør z policji. 

Służby ustaliły, że zatrzymany to Andriej Jakunin, który legitymował się paszportami Rosji i Wielkiej Brytanii. Jak relacjonował, aktualnie mieszka we Włoszech, a do Norwegii przypłynął jachtem. Pełnomocnik 47-latka zapowiedział, że złoży zażalenie na decyzję sądu o aresztowaniu jego klienta, ponieważ jest ona "bezpodstawna". 

Reklama

- Przyznał się do latania dronem, ale nie miał powodu sądzić, że jest to nielegalne. Jest obywatelem brytyjskim - powiedział adwokat Jens Bernhard Herstad. 

Ojciec zatrzymanego to bliski przyjaciel Putina

Ojciec Andrieja Jakunina to 74-letni Władimir Jakunin, który w czasach ZSRR, podobnie jak Władimir Putin, służył w KGB. Biznesmen pozostaje w zażyłych stosunkach z prezydentem Rosji co najmniej od początku lat 90. XX wieku, gdy byli sąsiadami na daczy.  

W latach 2005-2015 Władimir Jakunin był prezesem Kolei Rosyjskich. W 2014 roku znalazł się na amerykańskiej liście sankcyjnej po rosyjskiej aneksji Krymu. 

To nie pierwszy Rosjanin zatrzymany w Norwegii

Władze Norwegii podwyższyły alert bezpieczeństwa po doniesieniach o przypadkach lotów niezidentyfikowanych dronów nad polami naftowymi i gazowymi. Po wyciekach z gazociągów Nord Stream, spowodowanych najprawdopodobniej aktami sabotażu, norweskie siły zbrojne zwiększyły patrole na Morzu Norweskim oraz Morzu Północnym, gdzie znajduje się infrastruktura energetyczna. 

W poniedziałek policja zatrzymała w Mosjoen w północno-zachodniej Norwegii trzech mężczyzn i jedną kobietę z Rosji pod zarzutem fotografowania obiektów chronionych na północy kraju. Tłumaczyli, że są tylko turystami, a do Norwegii wjechali z Finlandii na przełomie września i października.

Wcześniej zatrzymano także dwóch innych obywateli Rosji. Jeden z nich nagrywał m.in. wojskowy helikopter. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy