Symboliczna decyzja Magyara po wyborach. Koniec z wielkim marzeniem Orbana
Peter Magyar, lider zwycięskiej w wyborach na Węgrzech partii TISZA, ogłosił, że biuro premiera będzie mieścić się w rządowym budynku niedaleko węgierskiego parlamentu. Viktor Orban od 2019 roku urzędował na Wzgórzu Zamkowym w Budapeszcie, wcześniej przez lata starając się o przeniesienie tam siedziby szefa rządu. Decyzja Magyara to symboliczne zerwanie z wielkim marzeniem poprzednika.

W skrócie
- Peter Magyar ogłosił, że biuro premiera w rządzie TISZA będzie zlokalizowane w budynku ministerialnym niedaleko parlamentu, a nie w Klasztorze Karmelitów.
- Przeniesienie siedziby premiera na Wzgórze Zamkowe było wcześniej jednym z najważniejszych i kontrowersyjnych projektów Viktora Orbana.
- Decyzja Magyara oznacza symboliczną zmianę i odcięcie się od polityki prowadzonej przez Orbana.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"W rządzie TISZA biuro premiera nie będzie mieścić się w Klasztorze Karmelitów, lecz w jednym z budynków ministerialnych położonych w pobliżu parlamentu" - ogłosił na portalu Facebook Peter Magyar.
Decyzja lidera zwycięskiego ugrupowania to symboliczna zmiana w stosunku do zmian wprowadzanych latami przez jego poprzednika, Viktora Orbana.
Węgry. Ruch Petera Magyara po wyborach parlamentarnych
Pomysł przeniesienia siedziby premiera Węgier na Wzgórze Zamkowe zalicza się do najważniejszych dla Orbana projektów - i stanowi jeden z bardziej kontrowersyjnych. Temat ten na łamach Interii przybliżał czytelnikom niedawno Dominik Hejj.
"Marzenie o przeprowadzce na wzgórze towarzyszyło premierowi już podczas jego pierwszej kadencji (1998-2002). Rozwijając politykę pamięci narodowej, Orban zainicjował wówczas odbudowę kluczowych dla Węgier gmachów - tak powstało m.in. Muzeum Terroru i nowy Teatr Narodowy" - pisał.
Wtedy rozpoczęto także renowację Pałacu Sándora, sąsiadującego z Klasztorem Karmelitów, gdzie szef rządu chciał przenieść swoje biuro. Plany pokrzyżowała mu jednak przegrana w wyborach w 2002 roku.
"Nowy, lewicowy premier Péter Medgyessy uznał pomysł zamkowej przeprowadzki za przejaw megalomanii. Zdecydował, że szef rządu pozostanie w parlamencie, a odrestaurowany Pałac Sándora przekazano Kancelarii Prezydenta, która mieści się tam do dziś" - pisał Hejj.
Magyar porzuca marzenie Orbana. Chodzi o biuro premiera
Orban nie zamierzał jednak rezygnować ze swoich planów i powrócił do nich po przejęciu władzy w 2010 roku. Ostatecznie do Klasztoru Karmelitów szef rządu przeniósł się w 2019 roku, choć prace remontowe na Wzgórzu Zamkowym trwają do dziś. Na jego obszar przeniesiono już siedziby szeregu instytucji państwowych.
Decyzja o szeroko zakrojonym remoncie wzbudziła szereg kontrowersji na Węgrzech, związanych m.in. z kosztami inwestycji, które znacznie przekroczyły te oryginalnie planowane oraz brakiem przejrzystości i konkurencji w zamówieniach publicznych.
Decyzja Petera Magyara o przeniesieniu biura premiera poza obszar Wzgórza Zamkowego to symboliczny koniec marzenia Viktora Orbana i odcięcie się od polityki prowadzonej przez poprzednika.












