Strzelanina w ukraińskim szpitalu. Sprawca pokłócił się z pacjentem
Ukraińska policja zatrzymała mężczyznę, który miał otworzyć ogień w szpitalu, w którym przebywał jako pacjent. Do strzelaniny doszło w położonej na zachodzie miejscowości Iwano-Frankiwsk. Według wstępnych ustaleń mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Prokuratura podała szczegóły sprawy.

W skrócie
- W szpitalu w Iwano-Frankiwsku doszło do strzelaniny wywołanej przez pijanego pacjenta, który najpierw pokłócił się z innym mężczyzną, a następnie otworzył ogień.
- Podejrzany został zatrzymany przez policję, usłyszał zarzuty, grozi mu do siedmiu lat więzienia.
- To kolejny tego typu incydent w Ukrainie. W poniedziałek doszło do strzelaniny przed szkołą we Lwowie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak podała Prokuratura Obwodowa Iwano-Frankiwska, w piątek 51-letni mężczyzna - przebywający na oddziale miejscowego szpitala - wdał się w kłótnię z innym pacjentem. Według wstępnych ustaleń policji podejrzany wyciągnął broń i oddał trzy strzały w kierunku 39-letniego mieszkańca rejonu kołomyjskiego, a następnie uderzył go rękojeścią pistoletu.
Kłótnia w ukraińskim szpitalu. Pacjent wyciągnął pistolet
"Na miejsce natychmiast przybył zespół śledczo-operacyjny, agenci i eksperci kryminalni. (…) Prowadzone jest postępowanie karne" - wyjaśniła policja w komunikacie w mediach społecznościowych.
Poszkodowany doznał obrażeń ciała. Policja zabezpieczyła sprzęt i inne materiały dowodowe. Na drodze przesłuchania lekarzy śledczy ustalili, że mężczyzna był pijany, a przed strzelaniną wygrażał się personelowi szpitala.
We wtorek Prokuratura Obwodowa Iwano-Frankiwsk poinformowała o zatrzymaniu podejrzanego mężczyzny i przedstawieniu mu zarzutów dotyczących czynu o charakterze chuligańskim z narażeniem życia uczestników zdarzenia. 51-latkowi grozi kara pozbawienia wolności do siedmiu lat.
"Problem systemowy". Strzały pod szkołą we Lwowie
Natomiast w poniedziałek Ukraińska Prawda podała, że doszło także do strzelaniny w pobliżu szkoły we Lwowie. Według burmistrza miasta Andrija Sadowego to rodzice pokłócili się w sprawie uczniów.
"Po spotkaniu z dyrektorem, podczas którego omówili konflikt między dziećmi a kolegami z klasy, rodzice kontynuowali spór na szkolnym podwórku. Podczas słownej bójki jeden z nich wyciągnął pistolet pneumatyczny i oddał kilka strzałów" - podali dziennikarze.
- Dziś (poniedziałek) we Lwowie doszło do incydentu, który nie powinien się zdarzyć w żadnej ukraińskiej szkole: rozległy się strzały, ktoś został ranny - skomentował minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko.
Szef ukraińskiego resortu podkreślił wówczas, że strzelanina ujawniła istotny problem systemowy - szkoły nie są wystarczająco chronione.
Źródło: Ukraińska Prawda












