Reklama

Reklama

Strzelanina w Rosji. Zaatakował policjantów, gdy próbowali odłączyć mu prąd

56-letni mieszkaniec rosyjskiego miasta Anapa ranił dwóch funkcjonariuszy i zabarykadował się we własnym domu, po tym, jak pracownicy energetyki w asyście policjantów próbowali odłączyć mu prąd. Mieszkaniec nie płacił rachunków. Wywiązała się strzelanina, w której mężczyzna został śmiertelnie trafiony. Media informują, że ofiara była członkiem grupy "obywatele ZSRR".

"Właściciel nie płaci za światło, gaz ani prąd, uważając, że powinien dostać je za darmo, ponieważ jest obywatelem ZSRR" - relacjonuje jeden ze świadków incydentu.

Gdy do domu mężczyzny przyszli pracownicy firmy energetycznej w asyście policji, ten stał się agresywny. Ranił dwóch policjantów, a następnie zabarykadował się w domu. Nie chciał dopuścić do odłączenia prądu. Poszkodowani funkcjonariusze trafili do szpitala, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Ze względu na agresywnego mężczyznę policjanci podjęli decyzję o szturmie. Okolica została oddzielona kordonem policji. Wymiana ognia trwała około 40 minut. Słychać było krzyki oraz kolejne strzały. W aplikacji Telegram opublikowano wideo z tego zdarzenia. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama