Reklama

Reklama

Strzelanina na Florydzie. Nie żyją co najmniej dwie osoby

W miejscowości Fort Myers na Florydzie w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu lokalnego doszło do strzelaniny w klubie "Blu Bar and Grill". Zginęły co najmniej dwie osoby, a kilkanaście zostało rannych - poinformowała miejscowa policja.

W miejscowości Fort Myers na Florydzie w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu lokalnego doszło do strzelaniny w klubie "Blu Bar and Grill". Zginęły co najmniej dwie osoby, a kilkanaście zostało rannych - poinformowała miejscowa policja.

Do strzelaniny doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Portal Dailymail.co.uk informuje, że mężczyzna wszedł po godz. 1.00 do klubu i zaczął strzelać do bawiących się w środku ludzi. Według mediów, w klubie bawiły się nastolatki.

Telewizja NBC podaje z kolei na swym portalu internetowym, że strzały padły na parkingu przed lokalem "Club Blu Bar and Grill".

Portal Fox4now.com donosi ponadto, że ten sam mężczyzna, po strzelaninie w nocnym klubie, wsiadł do samochodu i w pobliżu Luckett Road i Ortiz Ave, oddał kolejne strzały do przypadkowych osób. Inni świadkowie mówią, że w trakcie jazdy celował też w budynki.

Reklama

Oficjalnie przyczyny zdarzenia, ani szczegółowy przebieg strzelaniny nie są znane.

Z mediów płyną też sprzeczne doniesienia na temat rannych osób. CNN, powołując się na szefa policji w Fort Myers Jima Mulligana, donosi o 13 rannych. Inne media informują o 14 lub 17 poszkodowanych. Obrażenia kilku osób są groźne dla życia. Rannych przetransportowano do pobliskich szpitali.

Na miejscu pracuje policja. Funkcjonariusze zatrzymali już jedną osobę, która może mieć związek ze strzelaniną - donosi BBC. Wciąż poszukiwane są dwie podejrzane osoby.

Jedna z dziewczyn, która była świadkiem zdarzenia w nocnym klubie, relacjonowała telewizji WPTV, że słyszała około 30 strzałów, które padały z wielu broni.

Do strzelaniny doszło sześć tygodni po masakrze w klubie dla homoseksualistów w Orlando na Florydzie. 29-letni Amerykanin pochodzenia afgańskiego Omar Mateen zastrzelił tam 49 osób, po czym został zabity przez policję. Była to najtragiczniejsza strzelanina w Stanach Zjednoczonych w ostatnich dziesięcioleciach.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy