Reklama

Reklama

Strzały przed paryskim szpitalem. Jedna osoba ranna, jedna nie żyje

Przed jednym ze szpitali w Paryżu padły strzały, w wyniku których zginęła jedna osoba, a jedna jest ranna - informuje agencja AFP powołując się na źródło policyjne.

Jedna z postrzelonych osób, mężczyzna, nie żyje, natomiast postrzelona kobieta jest w stanie ciężkim - podaje stacja BFM TV. Strzały miały paść około godz. 13.40.

Świadek zdarzenia, cytowany przez stację BFM TV, twierdzi, że napastnik z zimną krwią miał kilkakrotnie strzelić w głowę mężczyźnie stojącemu przed szpitalem. Następnie postrzelił stojącą w pobliżu kobietę.

Według informacji podawanych przez agencję Reutera sprawca miał przed oddaniem strzałów kłócić się z kobietą, pracownicą firmy ochraniającej szpital. Mężczyzna, który zginął, próbował interweniować w sprzeczce. Kilka strzałów w jego kierunku zostało oddanych w momencie, gdy leżał już na ziemi.

Reklama

Obserwatorzy zdarzenia mówią, że oddano kilka strzałów. Szpital Henri Dunant jest otoczony przez policję i strażaków. Lecznica, zarządzana przez Czerwony Krzyż, jest położona w spokojnej, rezydencyjnej dzielnicy Paryża. Znajduje się w nim punkt szczepień przeciw COVID-19.

Zobacz także: Francja: Zatrzymania i grzywny za spożywanie posiłków w restauracjach działających nielegalnie

Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia

Sprawca po oddaniu strzałów przeszedł spokojnie około 500 m, wsiadł na zaparkowany skuter i uciekł z miejsca zdarzenia - poinformował jeden ze świadków. Według francuskich mediów pojazd nie jest oznakowany tablicami rejestracyjnymi. 

Obecnie za najbardziej prawdopodobną przyczynę zdarzenia uznaje się porachunki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne