"Strata czasu". Trump wyklucza jedną z operacji w Iranie
Wybór przez Zgromadzenie Ekspertów Modżtaby Chameneiego na najwyższego przywódcę Iranu jest "nie do zaakceptowania" - ocenił Donald Trump. Prezydent USA podkreślił, że jego administracja oczekuje zmiany przywództwa w Teheranie i ma na oku kilku kandydatów. Nie podał jednak ich nazwisk. Republikanin wykluczył inwazję lądową USA na Iran. - To strata czasu - zauważył.

W skrócie
- Donald Trump skomentował słowa szefa irańskiej dyplomacji o gotowości USA do inwazji lądowej, uznając te obawy za bezpodstawne.
- Trump zasugerował, że zamiast operacji lądowej Stany Zjednoczone będą kontynuować uderzenia z dystansu i wskazał na chęć zmiany przywództwa w Teheranie.
- Wypowiedział się krytycznie o Modżtabie Chameneim oraz wspomniał o obserwowaniu potencjalnych nowych liderów dla Iranu, nie podając żadnych nazwisk.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Komentarz Donalda Trumpa był reakcją na słowa szefa irańskiej dyplomacji, który zapewniał o gotowości USA na inwazję lądową.
Prezydent USA uznał te obawy za bezpodstawne w obecnej sytuacji strategicznej. - To strata czasu. Stracili wszystko. Stracili marynarkę wojenną. Stracili wszystko, co mogli stracić - ocenił
Trump w rozmowie telefonicznej ze stacją, zasugerował, że zamiast operacji lądowej kontynuowane będą uderzenia z dystansu.
- Chcemy wejść i oczyścić wszystko. Nie chcemy kogoś, kto odbudowywałby (dotychczasowy reżim - red.) w 10 lat - podkreślił.
USA - Iran. Trump z nowym żądaniem, chodzi o zmianę władzy w Teheranie
Trump powiedział, że Stany Zjednoczone "mają kilku ludzi", którzy jego zdaniem sprawdziliby się w roli nowych liderów. - Obserwujemy ich - podkreślił, dodając, że podejmowane są starania, aby osoby te przeżyły trwający konflikt. Nie sprecyzował jednak żadnych nazwisk.
Wcześniej Tump mówił, że syn zabitego irańskiego przywódcy Alego Chameneia, Modżtaba Chamenei, jest "nie do zaakceptowania".
56-letni Modżtaba Chamenei znany jest z bliskich, pielęgnowanych od dziesięcioleci powiązań z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, znanym też jako Gwardia Rewolucyjna. Przez lata był kluczowym łącznikiem między ojcem a dowództwem tej formacji - podał niezależny opozycyjny portal Iran International.
Nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi, w której żartował, że Irańczycy sami zadzwonią z prośbą o wskazanie lidera, Trump przyznał, że był wówczas "tylko trochę sarkastyczny".












