Sprzeczne komunikaty z Białego Domu. Trump napisał o "zakończeniu wojny"
Donald Trump napisał list do amerykańskich kongresmenów, w którym poinformował, że rozejm z Iranem formalnie "zakończył wojnę". Słowa padły w 60. dniu trwania konfliktu. Prawo USA przewiduje, że po upływie tego okresu Kongres musi wyrazić zgodę na dalsze prowadzenie operacji zbrojnej. Co ciekawe, ledwie chwilę wcześniej Trump informował, że nie jest zadowolony z najnowszej propozycji negocjacyjnej Teheranu.

W skrócie
- Donald Trump poinformował kongresmenów, że rozejm z Iranem formalnie zakończył wojnę, a dni wojny nie są liczone podczas rozejmu.
- Demokraci i część republikanów nie zgadzają się z argumentacją administracji Trumpa i zwracają uwagę, że mimo rozejmu amerykańskie wojska nadal przebywają w regionie.
- Trump stwierdził, że wymogi ustawy War Powers Resolution są niekonstytucyjne i twierdził, że wcześniej ich nie stosowano.
- Wcześniej Donald Trump informował, że Iran chce porozumienia, ale jego propozycje nie są dla niego satysfakcjonujące.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W piątek upływa 60 dni od powiadomienia Kongresu przez administrację Donalda Trumpa o rozpoczęciu operacji zbrojnej przeciwko Iranowi.
Rezolucja o uprawnieniach wojennych (War Powers Resolution) z 1973 r. przewiduje, że jeśli w ciągu 60 dni Kongres nie wyda zgody na prowadzenie działań zbrojnych, operacja musi zostać zakończona.
W liście do kongresmenów Trump argumentował, że rozejm wstrzymał naliczanie dni trwającej wojny.
Rozejm wstrzymał naliczanie dni wojny z Iranem? Trump napisał do kongresmenów
"Od 7 kwietnia 2026 roku nie było wymiany ognia między USA i Iranem" - napisał amerykański przywódca. Zaznaczył też, że rozejm został przedłużony na czas nieokreślony. "Działania wojenne, które rozpoczęły się 28 lutego 2026 r., zakończyły się" - dodał.
Takie stanowisko przedstawił dzień wcześniej również szef Pentagonu Pete Hegseth. Tłumaczył, że wojna nie obejmuje dni, w których obowiązuje rozejm.
Demokraci i część republikanów nie zgadzają się z argumentacją administracji Trumpa i podkreślają, że po upływie wyznaczonego terminu operacja musi się zakończyć. Niektórzy zaznaczają, że mimo obowiązującego rozejmu amerykańskie siły zbrojne wciąż zaangażowane są w blokadę irańskich portów, a w regionie Bliskiego Wschodu przebywa ok. 50 tys. żołnierzy USA.
Senator demokratów Tim Kaine w czwartek powiedział, że pomysł ogłoszenia przez Biały Dom końca wojny bez wycofania wojsk z regionu "po prostu jest zły". Dodał, że republikanie muszą dołączyć do demokratów, by pociągnąć administrację do odpowiedzialności.
- Mam nadzieję, że usłyszą wystarczająco dużo od swoich wyborców o tym, jak niepopularna jest ta wojna i o tym, że to po prostu nie jest usprawiedliwienie, by wysyłać naszych synów i córki (tam), by ryzykowali swoim życiem (...) i zaczną głosować zgodnie z przysięgą konstytucyjną, którą złożyli - oświadczył polityk.
- Ten deadline to nie jest propozycja, to jest wymóg - oświadczyła z kolei republikanka Susan Collins.
Negocjacje USA - Iran. Trump: Proszą o rzeczy, na które nie mogę się zgodzić
W piątek Trump ocenił, że wymogi zawarte w uchwale War Powers Resolution są niekonstytucyjne i dodał, wbrew prawdzie, że nikt wcześniej ich nie realizował.
Powiedział też, że władze Iranu chcą zawrzeć porozumienie i poczyniły wielkie kroki, ale nie jest usatysfakcjonowany ich propozycjami. - Iran prosi o rzeczy, na które nie mogę się zgodzić - powiedział republikanin.
Przyznał, że może nigdy nie zawrzeć układu z Teheranem i zamiast tego może "wykończyć" Iran. Oświadczył, że mógłby zdecydować, by zakończyć wojnę i byłoby to "wielkie zwycięstwo", lecz tego nie zrobi, bo chce dalszych negocjacji.











