Reklama

Reklama

Sprawa telewizji Biełsat. Wiceszef MSZ komentuje

"Sprawa telewizji Biełsat nie ma charakteru politycznego, ma charakter budżetowy" - zapewnił wiceszef MSZ Konrad Szymański. Podkreślił, że Polska jest zainteresowana otwarciem na Białoruś, ponieważ - jego zdaniem - polityka wschodnia UE jest w poważnym kryzysie.

"Sprawa Biełsatu nie ma charakteru politycznego, ma charakter budżetowy, sprawa ewentualnego odbioru Telewizji Polonia jest na pewno ważna dla osób polskojęzycznych, dla Polaków, mieszkających na Białorusi, natomiast sprawa Biełsatu ma inną rolę. Problem przyszłości telewizji Biełsat wyniknął nie na gruncie jakichkolwiek mniemań politycznych, wyniknął na gruncie problemów budżetowych" - powiedział Szymański we wtorek w Polskim Radiu24.

"Polityka wschodnia Unii jest w poważnym kryzysie"

Pytany o zarzuty opozycji, że likwidacja Biełsatu, to cena za otwarcie się Białorusi na handel z Warszawą, Szymański powiedział: "Nie, to jest bardzo proste zestawienie wydarzeń, które nie mają ze sobą związku. Polska jest zainteresowana otwarciem, podobnie jak znaczna część UE, ponieważ dzisiaj polityka wschodnia Unii jest w poważnym kryzysie. Trzeba znaleźć właściwą formułę współpracy dla wszystkich państw Partnerstwa Wschodniego, czy wschodniej części polityki sąsiedztwa, również takich, które dzisiaj, jak Białoruś, były w zasadzie neutralne, albo pasywne, jeśli chodzi o współpracę z Europą".

Reklama

"Polska jest zainteresowana, żeby znaleźć jakiś modus operandi (sposób działania) z Białorusią, natomiast stawką nie są takie projekty jak telewizja Biełsat" - przekonywał wiceszef MSZ.

MSZ planuje zmniejszenie budżetu Biełsatu

Według dyrektor stacji Biełsat Agnieszki Romaszewskiej-Guzy, MSZ planuje zmniejszenie budżetu Biełsatu o ponad dwie trzecie - z 17 mln zł do 5 mln zł. "Takie cięcie w przypadku budżetu właściwie każdej instytucji oznacza jej śmierć" - mówiła PAP dyrektor. Dodała, że w związku z problemami finansowymi cięcia w budżecie stacji planuje także Telewizja Polska, w której skład wchodzi Biełsat. "Z 26 mln zł zjedziemy do 9 mln zł. To jest de facto likwidacja telewizji" - podkreśliła Romaszewska-Guzy.

Apel w obronie Biełsatu

Skierowany do prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło apel w obronie Biełsatu podpisali m.in. białoruscy intelektualiści, społecznicy i przedstawiciele opozycji demokratycznej: laureatka literackiej nagrody Nobla Swietłana Aleksijewicz, b. szef parlamentu Stanisław Szuszkiewicz, b. kandydat na prezydenta Białorusi Uładzimir Niaklajeu, szefowa Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys oraz znany obrońca praw człowieka Aleś Bialacki.

Szef MSZ Witold Waszczykowskk pytany w poniedziałek o ograniczenie dotacji dla telewizji Biełsat, powiedział, że "nie ma pieniędzy na tę inicjatywę". "Stanęły przed nami nowe zadania - uchodźcy syryjscy, którym należy pomagać i inne kwestie" - powiedział. Dodał, że rozwiązaniem jest to, by Telewizja Polonia i TVP Kultura były odbierane na Białorusi, tym bardziej, że - jak dodał - tam "żyje kilkaset tysięcy Polaków".

Reklama

Reklama

Reklama