Reklama

Reklama

Spotkanie Putin-Xi. Ministerstwo nabiera wody w usta

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chin odmówiło udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy prezydent Xi Jinping spotka się z Władimirem Putinem bądź premierem Indii Narendrem Modi podczas szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy - przekazuje Reuters. Media wcześniej informowały, że na szczycie może odbyć się spotkanie Putina i przywódcy Chin. Wydarzenie odbędzie się w dniach 15-16 września w Uzbekistanie.

We wtorek podczas briefingu Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chin zapytano, jakie są plany prezydenta w związku ze szczytem w Uzbekistanie. Dziennikarze nie uzyskali odpowiedzi na pytanie, czy Xi Jinping spotka się z Władimirem Putinem bądź premierem Indii Narendrem Modi.

Gdyby w Uzbekistanie doszło do spotkania Putina i Xi Jinpinga, byłoby to ich pierwsze spotkanie po rozpoczęciu przez Rosję wojny w Ukrainie. W dniach 15-16 września w Samarkandzie w Uzbekistanie odbędzie się 22. szczyt przywódców państw Szanghajskiej Organizacji Współpracy, do której m.in. należy Rosja.  

Reklama

Informacje o możliwym spotkaniu Putina z Xi pojawiały się w połowie sierpnia. Już wtedy “Wall Street Jurnal" wskazywało, że w Uzbekistanie Xi może prowadzić rozmowy nie tylko z Putinem, ale i przywódcami Indii, Pakistanu i Turcji.   

Początek napiętych relacji na linii Moskwa-Pekin? 

W miniony czwartek i piątek chiński polityki, a także bliski współpracownik prezydenta Li Zhanshu spotkał się z m.in. z Wiaczesławem Wołodinem, przewodniczącym Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej. Według oświadczenia, które ogłosiła Duma po spotkaniu, Li miał zapewnić, że "Chiny rozumieją i wspierają ważne dla Rosji kwestie, w tym sytuację w Ukrainie".  

- Widzimy, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z NATO rozszerzają swoją obecność w pobliżu rosyjskich granic, poważnie zagrażając bezpieczeństwu narodowemu i życiu rosyjskich obywateli. W pełni rozumiemy konieczność wszystkich działań podejmowanych przez Rosję w celu ochrony jej kluczowych interesów, udzielamy im naszej pomocy - miał powiedzieć Li, cytowany przez Dumę.  

Jak przypomniał CNN, Pekin odmówił potępienia Rosji za napaść na Ukrainę. "W zamian za to winą za konflikt wielokrotnie były obarczane NATO i Stany Zjednoczone" - wskazuje portal. Wcześniej nie pojawiały się także informacje, by Chiny wspierały działania Rosji w Ukrainie

Relacja ze spotkania inaczej została przedstawiona przez Chiny. Zabrakło w niej tak wyraźnego poparcie działań, jak w wersji kremlowskiej. W oświadczeniu nie pojawiły się słowa Li odnośnie wojny w Ukrainie. Mimo tego, że w oficjalnych wersjach władze Chin nie przedstawiają wszystkich wątków poruszanych na spotkaniach, rozbieżności w relacji Moskwy i Pekina zwróciły uwagę ekspertów.  

Putin będzie szukać większego wsparcia Chin 

"Wersja rosyjska poszła znacznie dalej niż jakakolwiek wersja chińska. Jeśli nie wyjaśnią tego z Pekinem, może to doprowadzić do złości niektórych osób w Pekinie" - ocenił Brian Hart, członek China Power Project. 

Zdaniem Hala Brandsa, profesora na Uniwersytecie Hopkinska, niestabilność polityczna Moskwy i osłabienie na froncie, oznacza zachwianie partnerstwa Rosji i Chin. "Można się założyć, że w miarę pogarszania się pozycji Rosji, Putin będzie szukał większego wsparcia ze strony Chin. Jeśli Pekin nie znajdzie sposobu na zapewnienie takiego wsparcia, zobaczymy większe napięcie w relacjach chińsko-rosyjskich szybciej, niż wielu analityków sobie wyobrażało - napisał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy