Reklama

Reklama

Spędził 31 lat w więzieniu, mimo że był niewinny. Dostał 75 dolarów zadośćuczynienia

Lawrence McKinney domaga się 1 mln dolarów rekompensaty za 31 lat spędzone w więzieniu za zbrodnię, której nie popełnił. Do tej pory otrzymał... 75 dolarów. O sprawie pisze CNN.

Dramat Lawrenca McKinneya zaczął się w 1977 roku, gdy w Memphis została zgwałcona kobieta. Jako jednego z dwóch napastników zidentyfikowała swojego sąsiada, 22-letniego wówczas Lawrenca. Za tę zbrodnię McKinney został skazany na 115 lat więzienia.

W 2008 roku po testach DNA okazało się, że jest niewinny. Od kiedy rok później wyszedł na wolność, Departament Więziennictwa w Tenessee dał mu 75 dolarów na ponowne ułożenie sobie życia.

61-letni dziś mężczyzna prosił gubernatora Tenessee, by oczyścił go z winy. Formalne uniewinnienie otworzyłoby ścieżkę do uzyskania wyższego zadośćuczynienia.

W sierpniu wniosek McKinneya został odrzucony przed stanowe instytucje. Za odrzuceniem głosowali wszyscy z siedmiu członków rady ds. warunkowych zwolnień w Tenessee. Jak później tłumaczono nie znaleziono "jasnych i przekonujących dowodów niewinności".

Reklama

Zdaniem adwokata McKinneya, Jacka Lowery'ego, decyzja nie powinna należeć do instytucji zajmującej się warunkowymi zwolnieniami. W opinii Lowery'ego nie ma ona odpowiednich kompetencji.

Walka o odszkodowanie trwa, a McKinney stara się ułożyć sobie życie, nadrabiając bezpodstawnie zabrane 31 lat. Więcej w CNN.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy