Sojusznik USA potępia atak na Iran. Dosadne słowa Erdogana
- To rażące naruszenie prawa międzynarodowego - tak prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan skomentował ataki USA i Izraela na Iran. Erdogan podkreślił, że Turcja solidaryzuje się z narodem irańskim i zwiększy wysiłki dyplomatyczne, aby doprowadzić do zawieszenia broni i przywrócenia pokoju w regionie.

W skrócie
- Prezydent Recep Tayyip Erdogan skrytykował ataki USA i Izraela na Iran oraz zapowiedział intensyfikację działań dyplomatycznych Turcji.
- Erdogan rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte o potrzebie umożliwienia dyplomacji i zapewnienia trwałego pokoju.
- Przywódcy państw Europy i Bliskiego Wschodu zareagowali na eskalację konfliktu, analizując konsekwencje dla bezpieczeństwa oraz energetyki.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan skrytykował w poniedziałek ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, nazywając je "jawnym naruszeniem prawa międzynarodowego".
Przywódca Turcji podkreślił, że Ankara solidaryzuje się z narodem irańskim i w tym trudnym czasie będzie intensyfikować działania dyplomatyczne na wszystkich szczeblach, aby doprowadzić do zawieszenia broni i przywrócenia spokoju w regionie.
Turcja. Erdogan potępia ataki USA i Izraela na Iran
Podczas kolacji iftar (kolacji na zakończenie postu ramadanowego - red.) w Ankarze, Erdogan ostrzegł, że kontynuacja konfliktu stwarza poważne ryzyko nie tylko dla Bliskiego Wschodu, lecz także dla bezpieczeństwa globalnego, z którym żaden kraj nie jest w stanie sobie poradzić.
Prezydent Turcji rozmawiał również telefonicznie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, podkreślając potrzebę umożliwienia dyplomacji i zapewnienia "trwałego i zrównoważonego" pokoju.
Rutte zaznaczył, że sojusz pozostaje gotowy do "odstraszania i obrony przed każdym zagrożeniem, z dowolnego kierunku", realizując swoje 360-stopniowe podejście do bezpieczeństwa.
Reakcje państw na sytuacje w Iranie. Komentarze przywódców
Kraje Europy i Bliskiego Wschodu zareagowały na eskalację konfliktu po sobotnim ataku USA i Izraela, część apelując o działania dyplomatyczne, a część analizując konsekwencje dla bezpieczeństwa i ryzyka energetycznego w regionie.
Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen stwierdziła, że sytuacja w Iranie budzi poważne obawy.
- Pozostajemy w bliskim kontakcie z naszymi partnerami w regionie. Ponownie potwierdzamy nasze zdecydowane zaangażowanie na rzecz bezpieczeństwa i stabilności regionalnej oraz zapewnienia bezpieczeństwa nuklearnego i zapobiegania dalszej eskalacji - przekazała.
Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że na bieżąco monitoruje sytuację w Iranie, Izraelu i całym regionie oraz pozostaje w kontakcie z lokalnymi placówkami dyplomatycznymi.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer przekazał w niedzielę, że zaakceptował prośbę USA i udostępni brytyjskie bazy wojskowe w regionie Bliskiego Wschodu do działań defensywnych. Zapowiedział również współpracę brytyjskich i ukraińskich ekspertów z sojusznikami w Zatoce w celu zestrzeliwania irańskich dronów.
Ukraińskie MSZ stwierdziło, że obecne wydarzenia są konsekwencją terroru stosowanego przez irański reżim. Wyraziło również wsparcie dla całego narodu irańskiego.
Źródła: CNN, Reuters














