Reklama

Reklama

Śmierć królowej Elżbiety II. Nie wszyscy członkowie rodziny zdążyli się pożegnać

Komunikat o śmierci królowej Elżbiety II obiegł świat ok. 19:30 polskiego czasu. Władze Wielkiej Brytanii dowiedziały się o śmierci monarchini ponad dwie godziny wcześniej. Po pierwszych informacjach o pogarszającym się stanie zdrowia królowej do Balmoral, gdzie przebywała, wyruszyli najważniejsi członkowie królewskiej rodziny. Nie wszystkim udało się pożegnać z Elżbietą II.

W czwartek zmarła królowa Elżbieta II. Informację o jej śmierci poprzedził komunikat o pogarszającym się stanie zdrowia monarchini.

"Królowa Elżbieta II jest 'pod nadzorem medycznym' w rezydencji Balmoral w Szkocji. Lekarze zaniepokoili się jej stanem zdrowia" - podały ok. 12:30 (13:30 czasu polskiego) służby prasowe Pałacu Buckingham.

Jeszcze wcześniej informację tę otrzymali członkowie Izby Gmin.

Tuż przed swoim wystąpieniem na temat walki z kryzysem energetycznym premier Liz Truss otrzymała karteczkę. Znajdowała się na niej informacja dotycząca królowej Elżbiety II.

Reklama

Kartka krążyła też między deputowanymi. Na nagraniach z sali obrad widać, jak podają ją sobie i czytają z poważną miną.

"Cała Wielka Brytania jest głęboko zaniepokojona" - przekazała później premier Liz Truss. "Moje myśli - i myśli ludzi w całej Wielkiej Brytanii - są w tym czasie z Jej Wysokością Królową i jej rodziną" - dodała.

Rodzina królewska w Balmoral

Do rezydencji Balmoral w Szkocji ruszyli najbliżsi członkowie rodziny królewskiej. Jak podaje "The Guardian", pierwszy na miejscu był najstarszy syn królowej, następca tronu Karol (obecnie król Karol III).

Ok. 17:00 czasu brytyjskiego (18:00 czasu polskiego) na miejsce dotarli wnuk królowej książę William, syn królowej książę Andrzej oraz najmłodszy syn królowej z żoną - książę Edward i księżna Sofia. Na zdjęciach można dostrzec, że wszyscy podróżowali jednym samochodem prowadzonym przez księcia Williama, co może świadczyć o dużym pośpiechu.

Jak podaje "The Guardian", po innych członkach rodziny na miejsce miał dotrzeć także książę Harry.

Rzecznik brytyjskiego rządu poinformował, że premier Liz Truss otrzymała wiadomość o śmierci królowej ok. 16:30 czasu brytyjskiego (17:30 czasu polskiego). Wynika z tego, że nie wszyscy członkowie rodziny królewskiej zdążyli pożegnać się z Elżbietą II.

"Królowa Elżbieta II była skałą, na której współczesna Wielka Brytanię została zbudowana. Pod jej rządami nasz kraj rozwinął się i rozkwitł. Wielka Brytania jest dziś tak wspaniałym krajem, jakim jest, dzięki niej" - powiedziała Truss w przemówieniu wygłoszonym na Downing Street.  

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy