Reklama

Reklama

Słowenia: Zaginął polski student. 23-latek wpadł do rzeki

W niedzielę (10 maja) po południu przerwano poszukiwania polskiego studenta, który dzień wcześniej wpadł do rzeki Socza w Słowenii - poinformowała agencja STA, powołując się na komunikat policji z miasta Nowa Gorica na zachodzie kraju.

Akcję poszukiwawczo-ratowniczą wszczęto w sobotę wieczorem, przerwano ją o godz. 22. Poszukiwania wznowiono w niedzielę rano i ponownie zawieszono po południu. Mają być kontynuowane w poniedziałek.

W niedzielę w akcji brało udział ponad 30 osób, w tym ratownicy górscy, strażacy i policjanci.

23-latek, biorący udział w wymianie studenckiej, razem z czworgiem przyjaciół przebywał we wsi Socza, niedaleko popularnego wśród turystów Wielkiego Wąwozu Soczy. Jak podała policja, grupa w sobotę późnym popołudniem szła ścieżką prowadzącą wzdłuż wąwozu. Polak podszedł do krawędzi nawisu, następnie stracił równowagę i wpadł do rzeki. Przepłynął około 10 metrów, zanim grupa straciła go z oczu.

Reklama

Natychmiast wezwano pomoc i wszczęto akcję poszukiwawczo-ratowniczą.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy