Reklama

Reklama

Słowacja: Kierowca cysterny z Polski jechał pod prąd drogą ekspresową

Słowacka policja publikuje nagranie, na którym widać jak cysterna na polskich numerach rejestracyjnych jedzie pod prąd drogą szybkiego ruchu, a następnie próbuje zawrócić. Niewiele brakowało, by doszło do wypadku.

Chwile grozy - tak słowacka policja rozpoczyna opis zdarzenia, do którego doszło w poniedziałek wieczorem na drodze szybkiego ruchu w Bańskiej Bystrzycy.

Policja publikuje zdjęcia i nagranie, na którym widać cysternę na polskich numerach rejestracyjnych, która wjeżdża pod prąd na drogę szybkiego ruchu R1. 

Z nagrania wynika, że kiedy kierowca uświadamia sobie, jaki błąd popełnił, jedzie dość wolno z włączonymi światłami awaryjnymi, a następnie zawraca. W tym momencie omal nie dochodzi do zderzenia z wjeżdżającym na drogę samochodem osobowym.

Reklama

Jak informują słowackie służby, choć odcinek, który pod prąd przebył polski kierowca, nie był długi i tak miał on wiele szczęścia, że w tym czasie nie doszło do wypadku.

Kierowca krótko po zdarzeniu został zatrzymany przez słowacką policję i ukarany mandatem. Mężczyzna tłumaczył, że pomylił drogi w związku ze zmianą organizacji ruchu i remontami w Bańskiej Bystrzycy.  

R1 to droga ekspresowa w zachodniej i środkowej Słowacji. Rozpoczyna się w Trnawie przed węzłem z autostradą D1 i prowadzi przez Nitrę, Zwoleń do Bańskiej Bystrzycy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy