Według ich ustaleń, polskie służby nawiązały kontakt z porywaczami. Niewykluczone również, że prowadzone są już tajne negocjacje w sprawie uwolnienia inżyniera krakowskiej Geofizyki. Kluczem do szczęśliwego rozwiązania sprawy może być list, jaki wysłał porwany inżynier. Szczegółowa treść pisma jest na razie ściśle strzeżoną tajemnicą. Między wierszami mogą być bowiem ukryte wskazówki dla polskiej strony. Niewykluczone także, że porywacze zrezygnowali już z żądań politycznych, kierowanych pod adresem pakistańskiego rządu, a chodziło o uwolnienie aresztowanych talibów. Terroryści zdają sobie sprawę, że spełnienie tego typu roszczeń jest wykluczone, teraz chcą więc po prostu zarobić. W Pakistanie jest polski wysłannik Zenon Kuchciak i to on nawiązuje kontakt z porywaczami. Śledztwo, prowadzone przez prokuraturę krajową, zostało maksymalnie utajnione, bo jakikolwiek przeciek mógłby zniweczyć całą operację.