Reklama

Reklama

Sławomir Nowak ustąpił ze stanowiska p.o. szefa Ukrawtodoru

Sławomir Nowak, p.o. szefa ukraińskiej państwowej agencji drogowej Ukrawtodor, podał się do dymisji. Polak poinformował o tym we wtorek w sieciach społecznościowych. Oświadczył także, iż otrzymał nową propozycję pracy na Ukrainie.

"Jeszcze kilka tygodni temu w związku z zakończeniem 3-letniej kadencji, nową propozycją (pracy), którą otrzymałem oraz planami osobistymi podjąłem decyzję o zakończeniu swojej pracy na stanowisku szefa Ukrawtodoru" - napisał na Facebooku.

Swoją rezygnację Nowak złożył na ręce premiera Ukrainy Ołeksija Honczaruka; ma odejść ze stanowiska do 1 października. 

Sławomir Nowak poinformował też na Twitterze, że pozostaje na Ukrainie, gdzie zaproponowano mu nową pracę. Nie zdradził jednak szczegółów. 

Jak ustalił reporter RMF FM, Nowak już dwa miesiące temu uzgodnił swoje odejście z szefem ukraińskiego rządu.

Reklama

Były minister infrastruktury napisał, że odchodzi z pracy w Ukrawtodorze 1 października, bo otrzymał inną propozycję na Ukrainie.

Według informacji RMF, kolejne stanowisko Nowaka też będzie związane z ukraińską infrastrukturą.

9 września ukraińska Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) poinformowała, że Nowak podał nieprawdziwe informacje w deklaracji majątkowej.

W wyniku pełnej kontroli deklaracji p.o. szefa Ukrawtodoru za 2017 r. NAZK ustalił, że doszło do zadeklarowania nieprawdziwych danych na równowartość ponad 100 minimów socjalnych dla osób zdolnych do pracy - podała NAZK w komunikacie.

Sławomir Nowak, były minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej (w latach 2011-2013), a od 2016 r. p.o. dyrektora Ukrawtodoru, miał podać nieprawidłową wartość samochodu i kwot na rachunkach bankowych.

"W sumie ustalono, że doszło do zadeklarowania nieprawdziwych informacji o wartości 189,2 tys. hrywien", czyli w przeliczeniu ok. 30 tys. zł - poinformowano.

Zawiadomienie w tej sprawie NAZK skierowała do sądu, co jest podstawą do wszczęcia sprawy dotyczącej naruszenia administracyjnego. Według ukraińskich przepisów grozi za to kara grzywny.

Nowak oświadczył w odpowiedzi, że jego deklaracja jest prawidłowa. Ukrawtodor wyjaśnił w komunikacie, że wszystkie deklaracje finansowe Nowaka potwierdzone są na kontach bankowych. Szef Ukrawtodoru będzie bronił swojego stanowiska w sądzie - zapowiedziała firma, na której czele stoi Polak.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy