Reklama

Skradziony w Polsce obraz sprzedany w Niemczech. "Dom paserów"

Dom aukcyjny Grisebach, który w czwartek sprzedał obraz Wassilego Kandinskiego za sprawą internautów zmienił nazwę w wyszukiwarce Google. Teraz brzmi ona "Grisebach GmbH kradzione dzieła sztuki - Dom paserów".

Przypomnijmy, w czwartek Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało, że w ofercie niemieckiego domu aukcyjnego Grisebach odnaleziono akwarelę Wassilego Kandinskiego "Kompozycja" skradzioną ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie 14 czerwca 1984 r. 

Pomimo działań podjętych przez MKiDN oraz Ambasadę RP w Berlinie dzieło zostało sprzedane za 310 tys. euro.

MKiDN zapewniło, że podejmie wszelkie możliwe kroki prawne w celu odzyskania dzieła. Jednocześnie resort kultury podkreślił, że transakcję przeprowadzoną świadomie przez dom aukcyjny Grisebach uważa za "wysoce nieetyczną i stojącą w sprzeczności ze standardami, które powinny obowiązywać na międzynarodowym rynku dzieł sztuki". 

Reklama

Sprzedali skradzione dzieło sztuki. Internauci bezlitośni

Na razie swoje działania podjęli internauci, którzy zajęli się domem aukcyjnym w wyszukiwarce Google. Grisebach zyskało nową nazwę - "Grisebach GmbH kradzione dzieła sztuki - Dom paserów" i dorobiło się kilkuset ocen, których średnia wynosi 1,4. 

"Pospolici paserzy", "Bardzo dobra firma paserska, polecam. Masz do sprzedania coś kradzionego, nie ma problemu, na pewno pomogą", "Co to za firma, handlować skradzionymi dziełami, mając świadomość, że pochodzą z kradzieży?" - brzmi część komentarzy opublikowanych pod opiniami.

Kolejka niemieckiej miliarderki

Jak informował dziennik "Handelsblatt", dom aukcyjny Grisebach wystawia na aukcję około 50 dzieł z kolekcji sztuki Maren Otto, wdowy po przedsiębiorcy Wernerze Otto. Otto "w 80. roku życia rozstaje się z dziełami sztuki, które zbierała przez trzy dekady: w berlińskim domu aukcyjnym, z którym związana jest od lat 90-tych".

"Kolekcja sztuki Maren Otto ma szeroki zasięg", co "można teraz zobaczyć w berlińskich aukcjach Grisebacha" - podkreślał dziennik.

Maren Otto była trzecią żoną hamburskiego przedsiębiorcy Wernera Otto (Otto-Versand), który zmarł w 2011 roku w wieku 102 lat. On też był kolekcjonerem, którego od czasu do czasu można było zobaczyć na aukcjach najwyższej klasy obrazów ekspresjonistycznych - przypomina "Handelsblatt". "Ponadto był wielkim filantropem" - dodaje.

Maren Otto, której fortunę szacuje się według Forbesa na 2,5 - 2,7 miliarda dolarów, odziedziczyła udziały w Otto Group i ECE, specjalizującej się w europejskich centrach handlowych i biurach w Stanach Zjednoczonych.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | obraz | kradzież | Wassily Kandinsky | akwarela | aukcja | dom aukcyjny

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy