Skandaliczne słowa na Słowacji. Porównał Ukrainę do Hamasu
Wiceprzewodniczący słowackiego parlamentu wypowiedział oburzające Kijów słowa podczas jednego z programów publicystycznych. Tibor Gaspar stwierdził bowiem, że Ukraina "sprowokowała" Rosję do inwazji. Porównał także Ukrainę do Hamasu i jego ataku na Izrael 7 października 2023 roku.

Tibor Gaspar to wiceprzewodniczący słowackiej Rady Narodowej - jednoizbowego parlamentu. Polityk, który był w latach 2012-2018 szefem słowackiej policji, reprezentuje w izbie partię SMER, na czele której stoi premier Robert Fico.
W niedzielę wieczorem Gaspar gościł w telewizji Markiza. Drugim z polityków biorących udział w dyskusji był lider opozycyjnej Postępowej Słowacji, Michal Simecka.
Choć premier Słowacji Robert Fico znany jest z wielu kontrowersyjnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy, to powtarza jednak, że wojna wywołana przez Federację Rosyjską jest pogwałceniem prawa międzynarodowego. Tibor Gaspar uważa jednak, że Rosja miała powody, by przeprowadzić ten atak.
- Premier Fico wielokrotnie wyrażał swoje poglądy na temat tego, jak postrzega działania Federacji Rosyjskiej. Uważa rozpoczęcie wojny w Ukrainie za naruszenie prawa międzynarodowego. Ja, w przeciwieństwie do pana Simecki, który w swoim poprzednim wystąpieniu stwierdził, że jest to nieuzasadniona agresja, uważam inaczej. Doszło do prowokacji - powiedział słowacki polityk.
Słowacja. Polityk porównał Ukrainę do Hamasu
Gaspar porównał również Ukrainę do Hamasu i jego ataku na Izrael 7 października 2023 r. - To ten sam sprowokowany konflikt, który miał miejsce, gdy terroryści z Palestyny zaatakowali Izrael. Wojna rozwinęła się dokładnie w ten sam sposób - dodał.
Poseł opozycji przerwał Gasparowi. - Nie mówisz poważnie. Hamas zabił tysiące osób. Czy twierdzisz, że Ukraińcy najechali Rosję i zabili tysiące cywilów? - zapytał.
Michal Simecka przypomniał także Gasparowi, że premier Fico, lider jego ugrupowania, głosował za rezolucją słowackiego parlamentu w 2022 roku, w której mowa była o "niesprowokowanej agresji spowodowanej rosyjską inwazją na Ukrainę".
Napięcia na linii Słowacja - Ukraina. Wizyty Ficy w Kijowie
Także premier Robert Fico w ostatnich tygodniach powiedział, że "Ukraina jest częściowo odpowiedzialna za wojnę" i "będzie musiała zapłacić za to, że w związku z rosyjską agresją wojskową została wykorzystana przez Zachód do próby osłabienia Rosji". Fico stwierdził również, że wojna w Ukrainie mogła zakończyć się już dwa miesiące po jej rozpoczęciu, ale wielu zachodnich polityków temu zapobiegło.
Fico dotąd odrzucał możliwość spotkania z prezydentem Ukrainy. - On mnie nienawidzi, bo pozwalam sobie wyrażać własny pogląd na wojnę w Ukrainie - powiedział na początku lata. W związku z przerwaniem przez Kijów tranzytu gazu z Rosji na Słowację premier nazwał Zełenskiego "wrogiem swojego kraju".
Do spotkania doszło na początku września. Fico zaproponował wówczas zorganizowanie 20 października czwartego posiedzenia komisji międzyrządowej Ukraina-Słowacja. Premier Słowacji oświadczył, że życzy Ukrainie sprawiedliwego pokoju, a także dąży do dobrych relacji między krajami.
Źródło: UNIAN












