Skandal w wykonaniu nawigatora. Na koreańskim promie wybuchła panika
Południowokoreańska straż przybrzeżna zatrzymała nawigatora i sternika promu Queen Jenuvia 2, który w środę uderzył w skaliste wybrzeże w pobliżu wyspy Jindo i osiadł na mieliźnie. Statek był prowadzony na autopilocie - wynika ze wstępnych ustaleń. Nawigator przyznał, że zamiast wykonać manewr skrętu, sprawdzał wiadomości w telefonie.

W skrócie
- Południowokoreańska straż przybrzeżna zatrzymała nawigatora oraz sternika promu Queen Jenuvia 2 po zderzeniu jednostki ze skalistym wybrzeżem.
- Nawigator przyznał, że w kluczowym momencie podczas manewru sprawdzał wiadomości na swoim telefonie.
- Wszyscy pasażerowie i członkowie załogi zostali ewakuowani, 27 osób odniosło lekkie obrażenia.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Południowokoreańska straż przybrzeżna w Mokpo poinformowała o zatrzymaniu nawigatora oraz sternika promu, którzy kierowali jednostką Queen Jenuvia 2 w momencie, gdy maszyna uderzyła w skalistą wyspę i osiadła na mieliźnie.
"Mężczyźni zostali zatrzymani w trybie pilnym pod zarzutem zaniedbania zawodowego skutkującego obrażeniami ciała (pasażerów - red.)" - podał dziennik "The Korea Herald".
Korea Południowa. Katastrofa promu pasażerskiego. Zatrzymano dwie osoby
Już wcześniej komisarz generalny straży przybrzeżnej Kim Yong-jin powiedział, że przyczyną incydentu mógł być błąd kapitana lub oficera nawigacyjnego.
Jak podaje "The New York Times" śledczy zamierzają przesłuchać sternika, który - według wstępnych ustaleń - miał być nieobecny na mostku w chwili zderzenia. Straż przybrzeżna nie ujawniła tożsamości zatrzymanych, informując jedynie, że kapitan ma około 60 lat, a pozostali członkowie załogi około 40.
- Nawigator, który początkowo tłumaczył incydent "awarią", zmienił swoje zeznania i przyznał, że w momencie, gdy powinien wykonać manewr skrętu, sprawdzał wiadomości na telefonie - poinformował główny śledczy straży przybrzeżnej w Mokpo Kim Hwang-gyun.
Dodał, że prom płynął w tym miejscu na autopilocie, mimo że na wąskich szlakach żeglugowych statki zazwyczaj prowadzone są ręcznie. Według ustaleń funkcjonariuszy gdy rozpoczęto próby wykonania manewru, zabrakło około dwóch - trzech minut na ominięcie skalistego wybrzeża.
Korea Południowa. Prom osiadł na mieliźnie, ewakuacja pasażerów
Rejon, w którym w środę prom Queen Jenuvia 2 osiadł na mieliźnie, znajduje się w pobliżu miejsca zatonięcia promu Sewol w 2014 roku - katastrofy, w której zginęło ponad 300 osób.
Koreańska straż przybrzeżna poinformowała, że wszyscy pasażerowie i członkowie załogi - łącznie 267 osób - zostali ewakuowani z uszkodzonego statku. 27 osób odniosło niewielkie obrażenia.
Do zderzenia doszło w pobliżu wyspy Jindo. - Głośny huk zaskoczył pasażerów w nocy, wywołując panikę i zamieszanie - powiedział cytowany przez media Kim Namhyun.
Źródło: "The New York Times", "The Korea Hearld"












