Skandal obyczajowy w Kongresie. Republikanka chce usunąć partyjnego kolegę
Republikańska kongresmenka Nancy Mace z Karoliny Południowej złożyła w poniedziałek wniosek o usunięcie z Kongresu swojego partyjnego kolegi Cory'ego Millsa z Florydy. Powodem są poważne zarzuty wobec polityka. On sam wszystkiemu zaprzecza.

W skrócie
- Nancy Mace złożyła wniosek o usunięcie Cory’ego Millsa z Kongresu w związku z poważnymi zarzutami. Polityk wszystkim oskarżeniom zaprzecza.
- Komisja Etyki Kongresu prowadzi dochodzenie w sprawie Millsa. Do usunięcia republikanina z Kongresu potrzebne jest poparcie dwóch trzecich członków Izby Reprezentantów.
- Mills wskazuje, że również wobec Mace toczy się śledztwo dotyczące rozliczeń za zakwaterowanie, i nazywa całą sytuację "politycznym odwetem demokratów".
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Komisja Etyki Zawodowej Kongresu USA prowadzi dochodzenie wobec Cory'ego Millsa
w związku z zarzutami m.in. o "przemoc domową, niewłaściwe zachowania o charakterze seksualnym i kłamanie o odbyciu służby wojskowej". Polityk zaprzecza wszystkim oskarżeniom.
Nancy Mace poinformowała o złożeniu oficjalnego wniosku o usunięcie Millsa na X.
"Waszyngtońskie układy zbyt długo chroniły Cory'ego Millsa i mamy tego dość. Próbowaliśmy udzielić mu nagany i odebrać miejsca w komisjach. Obie partie to zablokowały, ale nie zamierzamy się wycofać" - oświadczyła.
Skandal w Kongresie USA. Republikanin Cory Mills objęty śledztwem
Mace próbowała doprowadzić do udzielenia Millsowi nagany, czyli formalnego potępienia przez Izbę Reprezentantów w listopadzie ubiegłego roku. Wniosek nie uzyskał jednak poparcia, a sprawa została skierowana do Komisji Etyki Zawodowej, która od tamtego czasu prowadzi dochodzenie.
Choć komisja nie opublikowała jeszcze wyników śledztwa, Mace przekonuje, że dowody są "przytłaczające". Oskarżyła Millsa m.in. o "bicie kobiet i nakłanianie ich do kłamania
na ten temat, cyberstalking, kłamstwa o odbyciu służby wojskowej oraz wykorzystywanie mandatu kongresmena do czerpania korzyści majątkowych".
Biuro kongresmena nie odniosło się od razu do wniosku, ale sam Mills wezwał Mace poprzez wpis na X, żeby złożyła wniosek proceduralny, który zmusiłby Izbę do zajęcia się sprawą.
Podzielona Izba Reprezentantów. Rezolucja Nancy Mace może nie przejść
Rezolucja Nancy Mace pojawiła się tydzień po rezygnacjach dwóch kongresmenów - republikanina Tony'ego Gonzalesa i demokraty Erica Swalwella - również w związku
z zarzutami o niewłaściwe zachowania seksualne.
Aby usunąć Millsa z Izby Reprezentantów, potrzebne jest poparcie dwóch trzecich jej członków. Nie wiadomo jednak, czy Mace zdoła zdobyć wystarczającą ilość głosów
w podzielonym Kongresie.
Spiker Izby Mike Johnson podkreślił, że nie popiera sytuacji, w której republikanie dążą do usunięcia własnych kolegów. - Mamy określoną procedurę. Komisja Etyki zapewnia wszystkim należyty proces i tak powinno to wyglądać - zaznaczył.
Mills uderza w Mace. "Ty też jesteś objęta dochodzeniem"
Mills odrzuca zarzuty i podkreśla, że trzeba trzymać się procedur. - Pozwólmy najpierw zakończyć pełne postępowanie - powiedział w rozmowie z "The Hill".
Zwrócił też uwagę, że według logiki Mace, samo dochodzenie przesądza o winie. A to - jak podkreślił - dotyczyłoby również jej, bo ona także jest objęta śledztwem Komisji Etyki. Chodzi o zarzuty zawyżania kosztów zakwaterowania rozliczanych z budżetu Kongresu. Jej biuro przekazało, że nie traktuje sprawy poważnie.
Mills przekonuje, że cała sytuacja to "polityczny odwet demokratów". Podkreśla, że jego przypadek różni się od spraw byłych kongresmenów Swalwella i Gonzalesa.
- Po pierwsze, nie jestem żonaty. Po drugie, nigdy nikogo nie molestowałem i żaden
z pracowników czy stażystów nie składali na mnie skarg - powiedział w rozmowie
z NewsNation.
Wcześniejsze problemy Millsa z prawem
Mills miał już wcześniej problemy z prawem, choć bez zarzutów karnych.
W lutym 2025 roku policja w Waszyngtonie badała sprawę domniemanego ataku
w budynku powiązanym z politykiem. Nie został jednak zatrzymany ani oskarżony.
Z kolei w październiku ubiegłego roku sąd na Florydzie wydał wobec niego zakaz zbliżania się do jego byłej partnerki, która oskarżyła go o groźby i nękanie.
- Każdy, kto zagłosuje za jego pozostaniem, opowiada się po stronie sprawcy przemocy
i oszusta - przekonywała Mace, dodając, że "powinien on zostać natychmiast usunięty ze stanowiska".
Źródła: NBC News, The New York Post
















