Reklama

Skandal na Miss Universe. Rosjanka: Chciałam porozmawiać z Ukrainką

W miniony weekend odbyły się wybory Miss Universe, w których uczestniczyła m.in. reprezentantka Rosji, co oburzyło wielu fanów konkursu z uwagi na trwającą inwazję tego kraju na Ukrainę. Rosjanka w czasie wyborów wywołała kontrowersje swoją sukienką nawiązującą do imperializmu. Po konkursie wyznała rosyjskim mediom, że próbowała porozmawiać z miss Ukrainy i bliżej ją poznać, jednak 28-latka jej unikała.

Nie milkną echa sobotnich wyborów Miss Universe, w których uczestniczyło 83 kandydatek, w tym reprezentująca Rosję Anna Linnikowa

Jeszcze przed galą finałową wszystkie uczestniczki zaprezentowały się w strojach narodowych, a kreacja 22-letniej Rosjanki odbiła się szerokim echem w mediach. Miss wystąpiła na scenie w czerwonej stylizacji, która nosiła nazwę "Korona Imperium Rosyjskiego"

Miss Universe 2022. Miss Ukrainy unikała Rosjanki

Ostatecznie ani Rosjanka, ani reprezentująca Ukrainę Wiktoria Apanasenko nie znalazły się w 16-osobowej stawce wyróżnionych awansem do półfinału miss. Koronę zdobyła R'Bonney Gabriel z USA.

Reklama

Organizatorzy Miss Ukraine od dawna apelowali o wykluczenie reprezentantki Rosji z konkursu Miss Universe. W trakcie zgrupowania przed finałem Wiktoria Apanasenko odmówiła także stania obok miss Rosji na grupowym zdjęciu wszystkich kandydatek.

Rosyjski portal Starhit porozmawiał z reprezentującą Rosję Anną Linnikową o tym, w jakiej atmosferze przebiegało zgrupowanie.

- Dziewczyny o ukraińskich korzeniach unikały mnie. Dlatego nie udało nam się lepiej poznać i porozmawiać, chociaż były takie próby z mojej strony - przyznała 22-latka.

Miss Rosji: Płakałam razem z miss USA

Rosjanka powiedziała także, że cieszy ją wygrana Amerykanki.

- Oczywiście byłem zestresowana, ponieważ każdy uczestnik przyjeżdża po zwycięstwo. Ale dość szybko zdałam sobie sprawę, że to tak ogromne przeżycie i emocje, których rzadko ktoś może doświadczyć. A stojąc na scenie, gdy ogłoszono zwyciężczynię, cieszyłam się wraz ze wszystkimi, a nawet płakałam razem z miss USA, która zdobyła koronę. Byłam z bardzo szczęśliwa z tego powodu - powiedziała Linnikowa. 

Rosjanka dodała jednak, że jej największą faworytką była jednak zdobywczyni drugiego miejsca, czyli Wenezuelka. 

Czytaj też: Ogrzewasz dom gazem? To wsparcie jest dla ciebie. Jak z niego skorzystać?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Miss Universe | USA | Rosja | Ukraina | konkurs piękności | Miss Rosji

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy