Skandal na Bałkanach. Polityk z Niemiec otrzymał wymowny "prezent"
Bośnia i Hercegowina mierzy się ze skandalem dyplomatycznym po tym, jak jeden z ministrów wysłał Wysokiemu Przedstawicielowi - wybranemu międzynarodowo Christianowi Schmidtowi - hełm z okresu II wojny światowej. Stasa Kosarac, szef resortu handlu zagranicznego i stosunków gospodarczych, w dołączonym do suweniru "liście do okupanta" polecił niemieckiemu politykowi wyjazd z jego kraju.

Media na Bałkanach donoszą o skandalu, jaki wywołał w czwartek bośniacki minister handlu zagranicznego i stosunków gospodarczych Stasa Kosarac "listem do okupanta" zaadresowanym do Christiana Schmidta. Ten niemiecki polityk od czterech lat pełni w tym kraju funkcję Wysokiego Przedstawiciela - reprezentującego społeczność międzynarodową oraz ONZ.
O sprawie poinformował m.in. serwis Balkan Insight, nazywając list "obraźliwym". Jak podano, serbsko-bośniacki polityk dołączył do przesyłki "hełm paramilitarnej jednostki z czasów nazistów do bośniackiego międzynarodowego nadzorcy pokojowego, Wysokiego Przedstawiciela Christiana Schmidta".
Kosarac poprosił niemieckiego polityka, żeby opuścił Bośnię i Hercegowinę. "Ludzie w tym kraju powinni sami decydować o swoim losie, bez ciebie" - miał brzmieć fragment listu cytowany przez tamtejsze media. Telewizja N1 oraz portal Radio Sarajevo określiły incydent mianem "skandalicznego".
Bośnia i Hercegowina. Kosarac uderza w Schmidta. "Niekonstytucyjne manipulacje"
Kosarac zarzuca Schmidtowi "niekonstytucyjne manipulacje" i niszczenie demokracji w Bośni i Hercegowinie, co miało przyczynić się do zorganizowania "politycznie motywowanego procesu" przeciwko Miloradowi Dodikowi, szefowi Sojuszu Niezależnych Socjaldemokratów, czyli partii, do której należy autor listu.
Dodik w sierpniu usłyszał wyrok sądu drugiej instancji skazujący go na rok więzienia oraz sześcioletni zakaz pełnienia funkcji prezydenta Republiki Serbskiej (jest to autonomiczny region Bośni i Hercegowiny. Podstawą było - jak podał Balkan Insight - "nieprzestrzeganie decyzji Wysokiego Przedstawiciela". "Wkrótce potem jego mandat prezydencki został cofnięty" - czytamy na temat Dodika, który dwukrotnie stał na czele Republiki Serbskiej.
"Dodik i jego partnerzy koalicji zakwestionowali wyrok, wzywając do bojkotu przedterminowych wyborów prezydenckich. Ostatecznie jednak przyjął wyrok i zdecydował się zamienić karę więzienia na grzywnę pieniężną" - czytamy.
Kosarac opisał Schmidta jako "uosobienie politycznego zła i złych intencji wobec Republiki Serbskiej". Serbsko-bośniacki polityk dodał, że Schmidt "stoi przed procesem norymberskim".
Porozumienia z Dayton. W Bośni i Hercegowinie rozgorzała dyskusja
W piątek mija 30. rocznica wynegocjowania porozumienia z Dayton, które zakończyło wojnę w Bośni i Hercegowinie. Konflikt pochłonął życie około 100 tys. walczących między sobą Serbów, Chorwatów i Bośniaków.
"Krótko przed rocznicą na nowo wybuchła debata na temat urzędu Wysokiego Przedstawiciela, który nadzoruje pokój" - przekazał "Die Welt".
Jak oceniono w wydaniu internetowym niemieckiego dziennika, "Wysoki Przedstawiciel jest uważany za najpotężniejszego człowieka" w Bośni i Hercegowinie. "Ma prawo do uchwalania praw, uchylania decyzji rządu i usuwania wybranych urzędników" - czytamy.














