Reklama

Reklama

Singapur: Koniec z zakazem seksu między mężczyznami. Rząd zapowiada zmiany

W Singapurze obowiązuje zakaz uprawnia seksu pomiędzy mężczyznami. Według tamtejszego prawa za złamanie przepisu grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. W niedzielę premier Lee Hsien Loong zapowiedział, że zamierza położyć kres aktualnym przepisom. Polityk jednocześnie zapewnił, że będzie stać na straży instytucji małżeństwa i nie planuje zalegalizować w kraju związków osób o tej samej płci.

Premier Singapuru Lee Hsien Loong poinformował podczas niedzielnego przemówienia z okazji Dnia Narodowego, że zamierza zlikwidować obowiązujący w kraju zakaz seksu między mężczyznami. Polityk wyraził przekonanie, że większość jego rodaków zaakceptuje zmiany w prawie.

"Wierzę, że zniesienie zakazu seksu między mężczyznami będzie słusznym posunięciem i zmianę tę zaakceptuje większość Singapurczyków. Mam nadzieję, że nasza decyzja przyniesie ulgę gejowskiej społeczności" - mówił Lee Hsien Loong podczas corocznego wiecu.

Singapur znosi zakaz seksu między mężczyznami

Działacze LGBT w Singapurze od dawna wzywali do usunięcia zapisu 377A, twierdząc, że utrwala on społeczną stygmatyzację osób homoseksualnych i jest sprzeczny z konstytucją Singapuru, która zabrania dyskryminacji. Zapowiedź rządu w tej sprawie określili jako "zwycięstwo ludzkości".

Reklama

Paragraf 377A kodeksu karnego został wprowadzony w czasie brytyjskich rządów kolonialnych w latach 30. XX wieku, po czym Singapur "odziedziczył" ten przepis po uzyskaniu niepodległości w 1965 roku. Zgodnie z obowiązującymi w kraju restrykcjami, mężczyźni uprawiający ze sobą seks mogą zostać skazani na dwa lata pozbawienia wolności. 

Warto podkreślić, że prawo to nie jest egzekwowane. Reuters informuje, że wyrok za wspomniany czyn nie zapadł w Singapurze od dziesięcioleci.

Premier Singapuru: Będziemy wspierać i chronić instytucję małżeństwa

Singapurska społeczność LGBT nie mogła jednak w pełni cieszyć się z niedzielnej zapowiedzi premiera. Lee Hsien Loong zaznaczył, że zniesienie zakazu seksu z mężczyznami nie oznacza, że w kraju zostaną zalegalizowane związki tej samej płci. Polityk zapewnił, że Singapur będzie wspierać i chronić instytucję małżeństwa.

Aktywiści zaapelowali do rządu o to, aby nie słuchał religijnych konserwatystów, którzy "chcą wymusić na władzy określenie definicji małżeństwa w konstytucji". Ich zdaniem zapis mówiący o tym, że związki małżeńskie mogą być zawierane wyłącznie przez kobietę i mężczyznę, świadczyłby o stawianiu znaku nierówności pomiędzy osobami hetero i homoseksualnymi.

Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie tamtejszy rząd w kwestii małżeństw jednopłciowych, Singapur staje się kolejnym krajem azjatyckim, który poczynił krok w kierunku położenia kresu dyskryminacji członków społeczności LGBTQ.

Reklama

Reklama

Reklama