Siły USA reagują na doniesienia. Chodzi o obecność żołnierzy w Polsce
"Stany Zjednoczone nieustannie dostosowują rozmieszczenie sił na europejskiej scenie do zmieniających się warunków, wykorzystując dostępne możliwości" - przekazał rzecznik sił lądowych USA w Europie i Afryce. Słowa przedstawiciela US Army są odpowiedzią na doniesienia dotyczące wstrzymania planowanego przerzutu amerykańskiej brygady pancernej do Polski.

W skrócie
- Rzecznik sił lądowych USA w Europie i Afryce poinformował, że Stany Zjednoczone regularnie dostosowują rozmieszczenie wojsk w Europie.
- Według doniesień medialnych, planowane przemieszczenie do Polski amerykańskiej brygady pancernej zostało odwołane.
- W odpowiedzi na doniesienia medialne Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że Polska utrzymuje stały kontakt ze stroną amerykańską i podkreślił, że sojusz polsko-amerykański pozostaje silny.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Stany Zjednoczone nieustannie dostosowują rozmieszczenie sił na europejskiej scenie do zmieniających się warunków, wykorzystując dostępne siły, aby przedstawić naczelnemu dowódcy odpowiednie opcje działania" - napisał rzecznik siedziby US Army Europe and Africa w Wiesbaden.
Słowa przedstawiciela amerykańskiej armii były odpowiedzią na pytanie dotyczące doniesień o wstrzymanym planowanym przerzucie amerykańskiej brygady pancernej do Polski. Rzecznik nie podał jednak bliższych informacji. Do tej pory Pentagon nie odpowiedział także na pytania Polskiej Agencji Prasowej.
Przemieszczenie do Polski amerykańskich żołnierzy. Ustalenia mediów
Przypomnijmy, że dziennik "Wall Street Journal" podał w środę, że zostało odwołane planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie do Polski 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii, na który składa się ponad 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem.
Wcześniej Pentagon zapowiedział wycofanie z Niemiec 5 tys. żołnierzy amerykańskich. Także portal Army Times podał, że "armia nagle wstrzymała planowany przerzut do Polski, sprowadzając liczbę amerykańskiego personelu w Europie do poziomów sprzed 2022 roku - przed inwazją Rosji na Ukrainę".
Reagując na czwartkowe doniesienia, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że liczebność kontyngentu amerykańskich wojsk w Polsce - podawana dotąd na ok. 10 tys. - się nie zmieniła.
- Nie zmniejsza się liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce. Pracujemy zarówno nad zwiększeniem liczebności, jak i zdolności operacyjnych wojska amerykańskiego stacjonującego w Polsce - uspokajał szef MON.
Kosiniak-Kamysz kontaktował się z amerykanami. Zapewniał, że Polska jest "żelazny sojusznikiem"
Wicepremier tłumaczył, że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może powodować, że "inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów".
- Wczoraj byłem w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem, w nocy rozmawiałem z prezydentem Karolem Nawrockim, nie ma tu różnic, obecność żołnierzy USA w Polsce jest dla wszystkich priorytetem - podkreślał Kosiniak-Kamysz.
Szef MON ujawnił też, że w nocy był w kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie.
- Jesteśmy w stałym kontakcie ze stroną amerykańską. Polska jest żelaznym sojusznikiem, wypełniającym wszystkie zobowiązania wynikające z Traktatu Północnoatlantyckiego. Wydajemy prawie 5 proc. na zbrojenia - przypomniał, po czym dodał, że sojusz polsko-amerykański jest bardzo silny.












