Reklama

Reklama

Siły powietrzne Wlk. Brytanii poderwały myśliwce do pasażerskiego samolotu

Nietypowe zdarzenie w przestrzeni powietrznej Wielkiej Brytanii. Siły powietrzne tego kraju (RAF) poderwały swoje myśliwce typu Typhoon do cywilnego samolotu pasażerskiego lecącego z Turcji do Manchesteru. Powodem był alarm o "potencjalnym zagrożeniu".

Zdarzenie opisuje Sky News. Jak czytamy, zajście miało miejsce w środę wieczorem. Samolot pasażerski tanich brytyjskich linii Jet2 leciał z Turcji do Wielkiej Brytanii - dokładnie na lotnisko w Manchesterze. W trakcie lotu doszło jednak do nieoczekiwanego zdarzenia.

RAF podrywa myśliwce. Powodem alarm bezpieczeństwa

Dwa myśliwce Typhoon sił powietrznych Wielkiej Brytanii, które są samolotami szybkiego reagowania, zostały poderwane, by eskortować wspomniany lot. RAF zdecydował również, że samolot pasażerski musi zostać skierowany na inne lotnisko - do Stansted.

Wojskowe samoloty towarzyszyły pasażerskiej maszynie do końca lotu, aż ta znalazła się na płycie lotniska. Tam na samolot czekała już policja.

Reklama

Tajemnicze okoliczności

Cała sprawa owiana jest tajemnicą. Rzecznik RAF potwierdził, że całe zdarzenie miało miejsce i było spowodowane faktem, że "cywilny samolot wzbudzał niepokój". W przekazie mowa o "potencjalnym zagrożeniu bezpieczeństwa", jednak szczegółów nikt nie podaje.

Jak jednak wynika z informacji Sky News, po krótkim pobycie na lotnisku i przebadaniu samolotu okazało się, że alarm należy odwołać. Linie Jet2 poinformowały z kolei, że sytuacja jest opanowana i przeprosiły pasażerów za wszelkie niedogodności.

Czytaj też: Kontrole domów już niedługo. Do kogo przyjdą urzędnicy i co będą sprawdzać?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy