Sikorski o roli Niemiec i Francji w Europie. "Są zbyt małe, aby rządzić"
- Europa musi oddychać dwoma płucami, zachodnim i wschodnim - powiedział Radosław Sikorski w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "Der Spiegel". Szef polskiego MSZ dodał następnie, że "Polska chce być przedstawicielem interesów naszej części Europy" a "Niemcy i Francja są zbyt małe, aby rządzić" kontynentem. W trakcie rozmowy nie zabrakło także kwestii reparacji, współpracy militarnej oraz negocjacji pokojowych w sprawie Ukrainy.

W skrócie
- Radosław Sikorski w rozmowie z "Der Spiegel" podkreślił rolę Polski jako przedstawiciela interesów Europy Wschodniej i zwrócił uwagę na niewystarczającą siłę Niemiec i Francji do rządzenia Europą.
- Minister spraw zagranicznych odniósł się do kwestii reparacji wojennych, współpracy militarnej z Niemcami oraz potrzeby działań na rzecz bezpieczeństwa w regionie.
- Sikorski poruszył także temat dywersji w Polsce i negocjacji pokojowych, dotyczących wojny w Ukrainie, podkreślając prawo Ukrainy do niepodległości.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski udzielił wywiadu niemieckiemu tygodnikowi "Der Spiegel". W jego trakcie wicepremier opowiedział o podejściu Warszawy do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz do kwestii obronności.
- Od dwóch dekad wydajemy dwa procent naszego produktu krajowego brutto na obronność, a od 2024 roku nawet cztery procent; w zeszłym roku osiągnęliśmy 4,7 procent. Polska ma teraz więcej czołgów niż Niemcy, Francja i Wielka Brytania razem wzięte, a ta przewaga będzie się jeszcze bardziej powiększać w nadchodzących latach - mówił Sikorski.
Polityk odniósł się następnie do pozycji Niemiec i Francji na obecnej arenie międzynarodowej. - Są zbyt małe, aby rządzić Europą. Nie mają nawet blokującej mniejszości - stwierdził.
Sikorski: Europa musi oddychać dwoma płucami
Szef polskiego MSZ podkreślił następnie, że "Polska jest nie tylko największym z dziesięciu krajów, które przystąpiły do UE w 2004 roku; nasza gospodarka jest obecnie jedną z 20 największych na świecie".
- Jak powiedział kiedyś nasz wielki rodak Jan Paweł II: Europa musi oddychać dwoma płucami, zachodnim i wschodnim. Polska chce być przedstawicielem interesów naszej części Europy - dodał Sikorski.
Wicepremier Polski podkreślił przy tym, że "jesteśmy wdzięczni niemieckiemu ministrowi spraw zagranicznych Johannowi Wadephulowi za zaproponowanie utworzenia formatu E5 w Monachium w ostatni weekend".
- Grupa ta powinna składać się z czterech największych krajów UE - Niemiec, Francji, Włoch i Polski - oraz Wielkiej Brytanii - podkreślał minister spraw zagranicznych.
Szef polskiego MSZ o reparacjach: Rząd uznaje wyniki konferencji poczdamskiej
Radosław Sikorski odniósł się także do kwestii relacji polsko-niemieckich. Jak stwierdził, "sytuacja znacznie się poprawiła". W tym kontekście zwrócił uwagę, że "rząd w Warszawie nie wysyła już rachunków".
- Nie ma potrzeby od razu rzucać się sobie w ramiona; różnice między sąsiadami zawsze się pojawiają. Ale pracujemy nad tym z naszymi partnerami w Niemczech. (...) Chcemy pojednania, ale musi ono opierać się na pełnym zrozumieniu historii - zaznaczył w rozmowie z tygodnikiem.
Polski minister spraw zagranicznych, dopytywany o kwestię reparacji, dodał, że "rząd premiera Donalda Tuska uznaje wyniki konferencji poczdamskiej. Zgodnie z nimi Polska miała otrzymać reparacje wojenne z reparacji wypłaconych Związkowi Radzieckiemu. Ale nigdy nam ich nie wypłacono; można by rzec, że zostały nam skradzione".
- Dziesiątki tysięcy ofiar niemieckiej okupacji wciąż żyją i zasługują na odszkodowanie. Byłby to gest ostateczny, a nie tylko werbalne potwierdzenie, że Niemcy przyjmują swoją moralną odpowiedzialność - dodał.
Relacje polsko-niemieckie. "Nie są partnerami tylko w teorii"
Sikorski pytany o rzeczy, nad którymi Polska i Niemcy mogą wspólnie pracować - oprócz polityki historycznej i reparacji - wymienił bezpieczeństwo na Morzu Bałtyckim oraz rosyjskie rakiety balistyczne w Kaliningradzie, które mogą dotrzeć do Berlina.
- Niemiecki minister obrony otrzymał od naszego podczas konsultacji polsko-niemieckich listę, w której przedstawiono środki w zakresie polityki wojskowej i bezpieczeństwa, którymi Polska i Niemcy powinny wspólnie się zająć - powiedział.
Szef polskiego MSZ zaznaczył przy tym, iż "konkretne zaangażowanie Berlina pokazałoby, że możemy polegać nie tylko na NATO, ale także na dwustronnej przyjaźni".
"Der Spiegel" dopytywał Sikorskiego również o podejście polskiej opozycji do Niemiec. Polityk, odpowiadając na pytanie, stwierdził, że "Polacy wiedzą, że Niemcy nie są partnerami tylko w teorii".
Sikorski wspomniał o aktach dywersji i negocjacjach pokojowych ws. wojny w Ukrainie
Radosław Sikorski odniósł się ponadto do niedawnych aktów dywersji w Polsce. Jak stwierdził, strategia ta nie przynosi efektów Władimirowi Putinowi.
- Nagłaśniamy takie ataki, które mają miejsce w całej Europie. W rezultacie w naszych społeczeństwach rośnie poparcie dla wyższych budżetów na obronę i wywiad - wyjaśnił.
Na sam koniec rozmowy tygodnik dopytywał wicepremiera Polski o rozmowy pokojowe dotyczące wojny w Ukrainie. Sikorski odparł, że "Ukraina ma prawo do niepodległości".
- Jeśli jednak rozwiązanie ma zostać narzucone Ukrainie, Europa nie może się na to zgodzić. Nie możemy pozwolić, aby agresywna Rosja siłą zmieniła granice - zaznaczył.
Źródło: "Der Spiegel"














