W skrócie
- Erupcja wulkanu Anak Krakatau od 25 godzin powoduje poważne utrudnienia w ruchu lotniczym w Indonezji.
- Odwołano ponad dwa tysiące lotów, a ponad 270 tys. podróżnych zostało uziemionych.
- Władze Indonezji planują sztuczne wywołanie deszczu, żeby oczyścić powietrze z pyłu wulkanicznego.
- Podczas erupcji powstała chmura pyłu sięgająca nawet 15 kilometrów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Potężne utrudnienia w Indonezji wywołał wybuch wulkanu Anak Krakatau, znajdującego się na wyspie o tej samej nazwie na południowym zachodzie kraju. Doszło do niego w piątek o godz. 23:07 lokalnego czasu. Oficjalnie erupcja skończyła się w niedzielę o godz. 12:04, po 25 godzinach - poinformowała Lana Saria, szefowa tamtejszego ministerstwa energii i zasobów mineralnych (ESDM). W poniedziałek wiele lotnisk wciąż jest sparaliżowanych z tego powodu.
Tysiące odwołanych lotów. Setki tysięcy podróżnych uziemionych
Podczas erupcji z krateru wydobyła się chmura pyłu wulkanicznego, która osiągnęła wysokość około 6 kilometrów w rejonie wyspy Jawa, zaś w rejonie wyspy Sumatra była znacznie wyższa - tam pył zanotowano na wysokości około 15 kilometrów - podała indonezyjska agencja meteorologiczna BMKG.
Roznoszony przez wiatr pył wulkaniczny ogarnął rozległy obszar, przesłaniając część nieba prowincjami Banten, Lampung, Bengkulu, Sumatra Zachodnia, a także między innymi część Cieśniny Sundajskiej między Jawą a Sumatrą.
Z tego powodu w weekend sparaliżowanych było osiem lotnisk, w tym międzynarodowe porty obsługujące tysiące turystów z całego świata. Wulkan znajduje się około 150 kilometrów od stolicy Indonezji, Dżakarty, jednak chmura pyłu dotarła również nad tę metropolię.
Łącznie odwołano ponad 2 tysiące lotów i przez dwa dni z rzędu ruch na wielu lotniskach był wstrzymany. Z tego powodu łącznie około 270 tys. podróżnych, w tym wielu turystów, doświadczyło utrudnień w podróży.

Jak podkreśliło w oświadczeniu indonezyjskie ministerstwo transportu, jest to łączna liczba podróżnych od soboty i dotyczy lotów odwołanych, opóźnionych lub przekierowanych na inne lotniska.
W samym międzynarodowym lotnisku Soekarno-Hatta w Dżakarcie w poniedziałek rano całkowicie odwołano lub opóźniono ponad 240 lotów.
Wybuch wulkanu nie spowodował zniszczeń, nie było też rannych, ani nie ogłoszono ewakuacji w miejscowościach nieopodal wyspy.
Choć erupcja już się zakończyła, w poniedziałek niektóre lotniska przedłużyły wstrzymanie działalności. Tak postąpiły władze portu Soekarno-Hatta oraz trzech innych - samoloty nie wystartują wcześniej niż o godz. 18:00 lokalnego czasu w poniedziałek, dopóki w powietrzu ich okolicy nie przestaną się utrzymywać cząsteczki pyłu wulkanicznego.
Indonezyjskie władze nie chcą czekać na poprawę pogody. Aby przyspieszyć powrót do normalności zdecydowały się nawet na modyfikację pogody.
Samoloty z instalacjami w gotowości. Chcą zmyć pył z powietrza
Szkoły w rejonach, w których pojawiło się najwięcej pyłu, przeszły na nauczanie zdalne. Kierownictwo narodowej agencji do spraw zarządzania katastrofami (BNPB) we współpracy z lokalnymi biurami monitoruje sytuację i ilość pyłu, która opada na ziemię.
BNPB przygotowuje się do modyfikowania pogody, żeby wywołać deszcz, który ma pomóc zmyć pył wulkaniczny i przejaśnić przede wszystkim rejon Dżakarty, Banten i Lampung.
Na lotnisku Pondok Cabe we gotowości pozostają samoloty wyposażone w instalacje umożliwiające tak zwane zasiewanie chmur. Rozpylane z nich wśród chmur cząsteczki mają ostatecznie doprowadzić do opadów.
"Kiedy warunki będą bardziej sprzyjające, rozpoczniemy operację" - zapewnił szef (BNPB) dr. Suharyanto.
Członkowie BNPB szykują się też do rozpylania mgieł wodnych na niektórych terenach.
Anak Krakatau to wulkan, który wyłonił się z morza w 1883 roku, w wyniku erupcji wulkanu Krakatau - stąd jego nazwa, oznaczająca po indonezyjsku "Dziecko Krakatau".
Góra ta przed laty doprowadziła do tragedii. W 2018 roku część wulkanu zawaliła się do morza, a powstała w ten sposób fala tsunami spowodowała śmierć 429 osób, a tysiące zmusiła do ucieczki z domów.
Źródło: BBC, AFP, BNPB, ESDM, Antaranews
Zobacz również:
-----













