Reklama

Reklama

Seria zamachów w Chinach. Nie żyje co najmniej 7 osób

Chińskie święto narodowe w cieniu zamachów bombowych. W serii eksplozji w powiecie Liucheng w południowych Chinach zginęło conajmniej 7 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Chińskie święto narodowe w cieniu zamachów bombowych. W serii eksplozji w powiecie Liucheng w południowych Chinach zginęło conajmniej 7 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.


Eksplodowały ładunki wybuchowe ukryte w przesyłkach dostarczonych zarówno do instytucji publicznych jak i prywatnych mieszkań. Pierwsze eksplozje miały miejsce w środę w godzinach popołudniowych czasu lokalnego. Odnotowano wtedy 17 wybuchów. 

Jak podała chińska agencja prasowa Xinhua, dziś doszło do kolejnej eksplozji, tym razem w budynku mieszkalnym. 

W Chinach rozpoczął się dziś tygodniowy okres wolny od pracy, związany z chińskim świętem narodowym.

Jak dotąd odpowiedzialności za organizację zamachów nie wzięła na siebie żadna organizacja. Chińska policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny, który może mieć związek z serią wybuchów. W Liucheng całkowicie wstrzymano dostarczanie przesyłek i listów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy