W skrócie
- Senat USA przegłosował ustawę nakładającą nowe sankcje na Rosję i Iran, nazwaną na cześć zmarłego senatora Lindseya Grahama.
- Regulacje obejmują rosyjskich polityków, ich rodziny, oligarchów oraz importerów rosyjskiej ropy i gazu, a także branżę energetyczną Iranu.
- Przyszłość ustawy jest niepewna, gdyż czeka ją głosowanie w Izbie Reprezentantów, gdzie część republikanów wyraża obawy o jej wpływ na amerykańskich konsumentów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Lindsey O. Graham Sanctioning Russia and Iran Act - w ten sposób nazwana została uchwała, którą w piątek przegłosowano w amerykańskim Senacie. Jej nazwa nawiązuje do postaci zmarłego 11 lipca republikańskiego senatora.
Graham był wielkim orędownikiem wolnej Ukrainy i zwolennikiem objęcia Rosji znacznie silniejszymi sankcjami niż dotychczas.
Senat USA przegłosował nowe sankcje dla Rosji. Ustawa trafi do Izby Reprezentantów
Zawarta na 61 stronach maszynopisu ustawa wymierzona jest przede wszystkim w głównych nabywców rosyjskiej ropy i gazu. Chodzi też o możliwość objęcia cłami konkretnych towarów z ich krajów.
Adresatami zapisów ustawy są także członkowie rosyjskiego rządu i ich rodziny, a także oligarchowie z państwa agresora.
W rozporządzeniu zawarte zostały także sankcje wobec Iranu, o które zabiegał osobiście Donald Trump. Ich celem jest ograniczenie finansowania produkcji irańskiej broni, a także uderzenie w sektor energetyczny.
Senator John Thune przekonywał, że ustawa może realnie zabezpieczyć Ukrainę przed rosyjską agresją. - Naród ukraiński był odporny, naprawdę ciężko pracował, by zakończyć tę wojnę - mówił.
- Ale dopóki Putin ma rosyjskie pieniądze z ropy i gazu, może kontynuować tę wojnę. A ta ustawa o sankcjach zasadniczo by je odcięła - ocenił polityk.
Na ruch Senatu zareagował Wołodymyr Zełenski, który wyraził wdzięczność za wsparcie. Ukraiński przywódca ocenił, że pomoże to "zwiększyć presję na agresora, by zakończyć szaloną rosyjską wojnę przeciwko naszej niepodległości i naszym obywatelom".
"Teraz, gdy Putin stawia swoją ostatnią kartę na przedłużanie wojny za pomocą pocisków balistycznych i gdy tak bardzo potrzebujemy rakiet do systemów Patriot, aby się bronić, niezwykle ważne są wszelkie sygnały poparcia dla ochrony życia oraz jak najszybszego zakończenia wojny" - dodał Zełenski we wpisie w sieci.
Do decyzji amerykańskiego Senatu odniosła się w mediach społecznościowych przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Polityczka przekazała, że przyjęła ją "z zadowoleniem" i przypomniała o przyjętym wcześniej pakiecie sankcji UE.
"Razem pozbawmy Rosję środków pozwalających jej kontynuować wojnę, której nie może wygrać" - napisała.
Co dalej z ustawą Grahama? Jej przyszłość nie jest pewna
Senat USA głosował za uchwaleniem projektu w proporcji 86 do 11. Teraz trafić ma on do Izby Reprezentantów. Wynik głosowania jest jednak niepewny.
Jak podaje agencja Reutera, część republikańskich ustawodawców obawia się, że nowe przepisy mogą podnieść koszty dla amerykańskich konsumentów i importerów, co może narazić obóz polityczny na konsekwencje przy urnach wyborczych.
W przypadku gdy ustawa zostanie zatwierdzona przez Izbę Reprezentantów i Biały Dom, umożliwi Donaldowi Trumpowi nałożenie nawet 100-procentowych ceł na kraje korzystające z rosyjskiej energii, by wymienić tu chociażby Indie, czy Słowację.
Źródło: NBC News, Reuters














