Reklama

Reklama

Rzeź delfinów na Wyspach Owczych. Zginęło około 100 osobników

Około 100 delfinów butlonosych zostało zabitych w zatoce Skalabotnur na Wyspach Owczych. Kilka tygodni temu urzędnicy wprowadził tam regulacje, ograniczające polowania na delfiny do 500 sztuk rocznie. Przed rokiem jednorazowo zabito ponad 1400 delfinów, co wywołało oburzenie i protesty.

Jak informują media, delfiny zostały zapędzone do zatoki Skalabotnur, gdzie były przetrzymywane przez kilka godzin. Następnie zostały wyciągnięte na brzeg. Według organizacji OceanCare, na którą powołuje się "Independent", myśliwi zabili delfiny, podcinając im szyję

Eksperci twierdzą, że delfiny butlonose zwykle żyją w ściśle powiązanych ze sobą grupach, a polowanie potencjalnie na zawsze wytępiło całe stado.

Delfiny butlonose są ściśle chronione dyrektywą gatunkową i siedliskową UE, ale Wyspy Owcze nie są jej członkiem.

Reklama

"Łowcy delfinów nie dbają o opinię własnego narodu"

"Zabicie 100 tych delfinów to polityczny sygnał, który ma pokazać światu, że łowcy delfinów na Wyspach Owczych nie dbają o opinię własnego narodu ani społeczności międzynarodowej" - mówiła w rozmowie z "Independent" Astrid Fuchs, szefowa brytyjskiej organizacji ds. ochrony delfinów i wielorybów. 

We wrześniu 2021 roku myśliwi z Wysp Owczych zabili za jednym razem 1428 delfinów butlonosych, co wywołało oburzenie na całym świecie. "Independent" przypomina, że Brytyjczycy domagali się zerwania kontraktów handlowych z Wyspami Owczymi. 

W tym roku zabito niemal 200 osobników. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy