Rządzi niepodzielnie od 37 lat. Trump wzywa: Czas szukać nowych władz
- Czas szukać nowych władz - ogłosił prezydent USA Donald Trump, krytykując rządy Alego Chameneiego w Iranie. Republikanin podkreślił, że 86-letni ajatollah to "chory człowiek", który nie rozumie swojej misji. - We władzy chodzi o szacunek, a nie o strach i śmierć - przekonywał Trump, krytykując rządzących w Teheranie za brutalne represje wobec tysięcy demonstrantów.

W skrócie
- Donald Trump wezwał do zakończenia 37-letnich rządów ajatollaha Chameneia w Iranie.
- Amerykański prezydent stwierdził, że najwyższy duchowy przywódca Iranu nie powiesił ponad 800 osób, co uznał za jedną z jego najlepszych decyzji.
- Chamenei określił prezydenta USA mianem "przestępcy”, zarzucając mu ofiary, szkody i oszczerstwa wobec Irańczyków.
- Trump uznał, że władze w Teheranie opierają się na opresji i przemocy.
- Fala protestów w Iranie rozpoczęła się 28 grudnia i objęła wszystkie prowincje, przy czym władze zareagowały brutalnymi represjami.
- Według organizacji pozarządowych w wyniku protestów zginęły tysiące osób, a aresztowano nawet 20 tysięcy ludzi.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Trump wezwał do zakończenia 37-letnich rządów Chameneiego - napisał portal Politico. - Czas poszukać nowych władz w Iranie - oświadczył amerykański przywódca.
- Najlepszą decyzją, jaką (Chamenei) kiedykolwiek podjął, było to, że dwa dni temu nie powiesił ponad 800 osób - powiedział Trump, pytany o skalę potencjalnej amerykańskiej operacji zbrojnej w Iranie.
Jak podała w sobotę agencja Reutera, najwyższy przywódca duchowy i polityczny Iranu, ajatollah Chamenei, nazwał prezydenta USA "przestępcą", oskarżając go o spowodowanie ofiar, szkód i wypowiadanie oszczerstw wobec Irańczyków.
Przywódca Iranu wskazał winnych "akcji wywrotowej". Wskazał na dwa państwa
- Najnowsza antyirańska akcja wywrotowa różniła się tym, że prezydent USA osobiście się w nią zaangażował - ocenił Chamenei. - Osoby powiązane z USA i Izraelem doprowadziły do śmierci kilku tysięcy osób - dodał irański przywódca.
Trump, pytany o krytykę ze strony Chameneiego, ocenił, że władza w Teheranie opiera się na opresji i przemocy. - To, czego jest winny jako lider kraju, to całkowite zniszczenie kraju i wykorzystanie przemocy w skali nie widzianej nigdy wcześniej - dodał prezydent USA.
- By sprawić, żeby kraj dalej funkcjonował, choć to funkcjonowanie jest na bardzo niskim poziomie, władze powinny skoncentrować się na rządzeniu krajem w odpowiedni sposób, tak jak ja to robię w USA, a nie na zabijaniu tysięcy ludzi, by utrzymać kontrolę - kontynuował prezydent. - We władzy chodzi o szacunek, a nie o strach i śmierć - oznajmił.
Wielkie protesty w Iranie. Demonstracje rozlały się na wszystkie prowincje
- To jest chory człowiek, który powinien rządzić swoim krajem w odpowiedni sposób i powinien przestać zabijać ludzi - powiedział Trump. - Jego kraj jest najgorszym miejscem do życia na świecie ze względu na jego złe rządy - ocenił.
We wtorek Trump zachęcał Irańczyków do kontynuowania protestów i zapewniał, że "pomoc jest w drodze", zaś w środę złagodził przekaz, mówiąc, że otrzymał od władz w Teheranie zapewnienie, że zabijanie demonstrantów zostanie wstrzymane, podobnie jak egzekucje więźniów.
W piątek poinformował, że władze Iranu odwołały ponad 800 egzekucji, do których miało dojść w czwartek w tym kraju, i podkreślił, że bardzo szanuje tę decyzję.
Fala protestów w Iranie rozpoczęła się 28 grudnia. Demonstracje - początkowo związane z sytuacją gospodarczą i inflacją - rozlały się na wszystkie prowincje, nabierając antyrządowego charakteru. Były wymierzone również w islamskich duchownych rządzących Iranem od 45 lat. Władze zareagowały brutalnymi represjami. Zginęły tysiące ludzi, w ocenie organizacji pozarządowych aresztowano nawet 20 tys. osób.











